Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.
Blog > Komentarze do wpisu

Czekoladowe ciasto "Skarb Karaibów"

Przygoda z tym ciastem zaczęłą się na początku września, kiedy chciałam zrobić dla kolegi w ramach prezentu urodzinowego pyszny i bogaty tort czekoladowy. Szukałam jak oszalała przepisu na tort Paris, który zamawiam najcześciej do kawy w jednej z kafeterii. Niestety nie znalazłam go, za to wyszperałam w odmętach sieci blog Dorotuś, a na nim ten przepis. Tutaj podaję go w wersji, którą ochrzciłam Skarb Karaibów. A dlaczego? A dlatego, że cukier trzcinowy, kakao, czekolada, kawa, rum zawsze będą dla mnie tym, co w tej krainie najlepszego.

Składniki:

  • 200 g gorzkiej czekolady (dawałam 70%)
  • 200 g masła
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
  • 1/2 szklanki wody
  • 1 szklanka mąki tortowej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody
  • 1/2 szklanki ciemnego cukru muscovado
  • 1 szklanka jasnego cukru demerara
  • 3 pełne łyżki kakao
  • 3 średniej wielkości jajka
  • 1/3 szklanki kwaśnej śmietany 12% lub 75 ml maślanki
  • 2 łyżki rumu (dałam 3, bo jestem prawdziwym Piratem z Karaibów :D)

Masa:

  • 200 g miękkiego masła
  • 100 g gorzkiej czekolady (dawałam 70%)
  • 3 jajka
  • 125 gram cukru
  • 2 łyżki kakao
  • kieliszek (ok 30 ml) rumu.

Ciasto robimy w sposób następujący:

Połamaną na małe kawałeczki czekoladę rozpuścić z masłem, wodą i kawą, a potem przestudzić. Napowietrzoną makę wymieszać delikatnie z proszkiem, sodą i kakao, dodać oba cukry - (moja demerara miała grudki, które nie chciały sie za bardzo rozbić, ale za to dały bosski efekt w ciachu) i dokładnie wymieszać. Jajka roztłuc ze śmietaną i dodać do sypkich składników. Wlać rozpuszczoną czekoladę i rum, wymieszać dokładnie.

Formę tortową o średnicy 21 cm natłuścić i wysypać bułką tartą.
Wlać w nią ciasto i piec je ok 90 min w temp. 140°C. Wyjdzie nam dość wysokie ciacho (dość, jak na tę ilość czekolady).

Kiedy mamy ciasto w piekarniku czas zająć się masą. Przepis na nią znalazłam w "Tortilla u Sancho Pansy". Rzecz jasna uległ on modyfikacją. Swoją drogą, zabawne, jak bardzo widać wpływy karaibskie na kuchnię hiszpańską... (dygresja)

Najpierw należy rozetrzeć w makturze kostkę masła na gładka masę. Potem roztarte masło zostawiamy i zajmujemy się ubiciem na parze 3 jaj z 125 gramami cukru i rozpuszczeniem czekolady (może być na parze lub w mikrofali). Jajka ubijamy tak długo, aż będą białe, potroją swoją pierwotna objętość i będa miały konsystencję dość gęstego kremu. Jeśli masa po ubiciu wydaje wam się zbyt płynna - nie martwcie się - masło, czekolada, kakao i rum załatwią sprawę. Następnie dodajemy do utartego masła przestudzoną czekoladę i rozcieramy szybciutko, jak wariaci, bo czekolada o wysokiej zawartości miazgi kakaowej to wyjatkowo uparte stworzenie (np. lubi się przypalać podczas rozpuszczania, dlatego polecam rozpuszczać ją na parze) i może zacząć robić grudy w kremie. Potem wolniutko dolewamy lekko ostudzoną masę jajeczno cukrową i ucieramy (nadal jak wariaci). Uwaga - ci z Was, którzy robią tego typu masę po raz pierwszy mogą doznać małego szoku, bo krem jest dość rzadki (ale nie przejmujemy się, tylko dalej ucieramy). Ostatecznie dosypujemy kakao. Jeśli masa nadal wam za bardzo "pływa" możecie ostrożnie podsypac ją jeszcze jedną łyżką kakao.
Na sam koniec wlewacie rum (mniam, mniam) i oczywiście mieszacie.

Taką niepokojącą masę wstawiacie do lodówki, by nabrała właściwej konsystencji. Potem dzielicie mase na dwie części: jedną przekłądacie ciacho, drugą traktujecie jak polewę.

To ciasto dobrze włożyć jest do lodówki - doskonale smakuje schłodzone.

Smacznego Piraci :)!

Skarby Karaibów

piątek, 21 września 2007, malta_79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
iven1
2007/09/25 12:07:41
To ciasto to prawdziwa bomba kaloryczna... ale i tak bym sie kusila!
-
2007/09/25 23:15:30
Od razu widać, jakie jest intensywnie czekoladowe, kocham takie!
-
2007/09/26 14:40:59
Tak, jak również. Choć mrożone maliny to kropka nad "i" w tym cieście to i bez nich, w pirackiej wersji, jest doskonałe.