Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.
Blog > Komentarze do wpisu

Magiczne trufelki czekoladowe z chili

Dziś byłam z koleżanką w pijalni czekolady, wypatrzyłam tam pralinki czekoladowe z chili. Ponieważ mam obsesję na punkcie tego połączenia, postanowiłam takie czekoladki zrobić sama. Wyszukałam w związku z tym przepis na trufelki i zmodyfikowałam go. Oryginalny przepis na nie znajdował się w 38 numerze "Nowej kuchni polskiej" (dodatek do "Gazety Wyborczej" z 2 grudnia 2006 roku). Czekoladki te noszą tam wdzięczną nazwę: Trufle koniakowe. Zmieniłam koniak na amaretto i dodałam odrobinę chili. Moim zdaniem są bardzo azteckie (Aztekowie dodawali do czekolady czerwony pieprz i chili) i bardzo... Nie potrafię tego określić, ale połączenie czekolady, pełnej słodyczy, przełamane pikantną nutą - jest dla mnie przedsionkiem nieba i dowodem na to, że magia istnieje. I święcie wierzę, że podarowanie takiej ręcznie robionej pralinki komuś, kto jest nam bliski, odwraca złe uroki, pozwala spłacić dług karmiczny i zacząć żyć w harmonii z wszechświatem i samym sobą.

A oto czekoladowe zaklęcie.

Składniki:

  • 10 dag gorzkiej czekolady
  • 20 dag czekolady mlecznej
  • 10 dag masła
  • 100 ml śmietany kremówki (dałam 30%)
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego (polecam jasną demerarę)
  • 3 łyżki likieru amaretto (w oryginale koniak - pewnie lepiej zetnie masło i czekoladę, ale za bardzo narzuci się smakiem i nie będzie pasował do chili)
  • 1/2 łyżeczki sproszkowanego chili (można dodać więcej ;-) )


Dodatkowo:

  • 2-3 łyżki ciemnego kakao.
Śmietanę gotujemy razem z cukrem. Kiedy zacznie wrzeć, dodajemy połamaną na kawałeczki czekoladę i masło. Roztapiamy. Kiedy składniki się połączą, wsypujemy chili i dobrze mieszamy, jeszcze sekundę gotujemy. Zestawiamy z ognia, wlewamy likier, mieszamy, studzimy i wkładamy na co najmniej 4 godziny do lodówki. Schłodzoną masę ubijamy mikserem (trochę opornie to idzie), łyżeczką formujemy kulki, które obtaczamy w kakao. Trzymamy w chłodnym miejscu.
Z przepisu wychodzi około 35 małych trufelek lub 20 większych.
czekoladowe trufelki z chili

środa, 26 września 2007, malta_79

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
russkaya
2010/12/23 18:02:40
Twoje czekoladowe zaklęcie jest już zapisane i czeka na swój Wielki Dzień :)
Mój "Doświadczalny Króliczek" dozna nowych wrażeń smakowych, bo myślę, że połączenia czekolady i chili to On jeszcze nie próbował :)