Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.
Blog > Komentarze do wpisu

Kapuśniak mojej mamy

Gotujemy po polsku - 24.10. - 09.11.2008r.

Chyba nie muszę tłumaczyć skąd mam przepis? To po prostu domowa receptura na tę gęstą, pożywną zupę. W mojej wersji nie ma ziemniaczków (zgodnie z Montignaciem), za to nie pożałowałam sobie suszonych prawdziwków z tegorocznych zbiorów.  Kapusniak przygotowałam na okoliczność festiwalu kulinarnego Gotujemy po polsku! zorganizowanego przez Irenę i Andrzeja.

Składniki na spory garnek:

  • 1 kg wędzonych żeberek wieprzowych (miałam jakieś 50 dag, więc dorzuciłam 30 dag schabu)
  • 1 kg kiszonej kapusty (ja miałam kiszoną na winie, gorąco polecam)
  • 2-3 marchewki
  • 2 cebule
  • 50 gram suszonych prawdziwków (dałam zdecydowanie więcej)
  • 3-4 ziemnaki ( u mnie nie było)
  • sól, pieprz, kminek, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz ziarnisty
  • do wyboru: olej, oliwa, masło lub gęsi smalec (u mnie ten ostatni)

Grzybki płuczemy i namaczamy. Żeberka myjemy, zalewamy 2-3 litrami wody, do której wrzucamy listek laurowy, ziele angielskie i pieprz i gotujemy aż mięso bedzie ładnie odchodziło od kości. Oczywiście podczas gotowania zbieramy szumowiny z wody. Ugotowane żeberka wyciągamy z wywaru, studzimy, obieramy i jeśli zachodzi taka potrzeba, kroimy na kawałki. Wywar przecedzamy. Warzywa kroimy w kostkę - oczywiście nie mieszamy ich ze sobą :). Kapustę kosztujemy - płuczemy ją nawet kilka razy, jeśli jest bardzo kwaśna, a potem kroimy na drobniejsze kawałki.  Od tego momentu zaczynamy gotować zupę właściwą :).

Kapustę zalewamy wywarem z żeberek, tylko w takiej ilości, żeby się dusiła. Podczas tego procesu bedziemy go jeszcze podlewali. Dodajemy do kapusty kminek, listek laurowy, ziele angielskie i pieprz ziarnisty (znowu). kapusta się nam dusi. W tym czasie podsmażamy cebulkę na tłuszczu, a kiedy bedzie miękka dodajemy pokrojone w paski grzyby. Jeszcze chwilkę podsmażamy, a potem ostrożnie wlewamy tę wodę spod grzybów. Robimy to przez gęste sito lub bardzo powoli, jeśli nie chcemy wcinać w kapuśniaku piachu. :) Cebula i grzyby duszą się tak razem do czasu, aż wszysko się nam zagotuje, a potem odcinamy źródło ciepła.  Kiedy kapusta już nam sie poddusiła dodajemy do niej pokrojona marchewkę, którą nalezy wmieszać w kapustę. No i kapusta dalej się dusi - tyle, że w towarzystwie marchewki. Gotujemy w osobnym garnku pokrojone w kostkę ziemniaki (oczywiście gotują je te osoby, co jedzą ziemniaki) i odcedzamy je.

Kiedy kapusta jest już miekka, wrzucamy do niej cebulę z grzybami, obrane żeberka, ziemniaki i doprowadzamy wszystko do wrzenia. Dosmaczamy w raze potrzeb solą i pieprzem. Moja mamuś czasami dodawaje do kapusniaku przecieru pomidorowego.

Taki kapusniak robi się szybciej, niż się wydaje. Aha - warto podac go z pajda chleba...

czwartek, 30 października 2008, malta_79
Tagi: Montignac

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/10/31 05:54:12
Mniam, mniam - taki z żeberkami, to mój ulubiony:)
-
2008/10/31 08:01:40
Wprosiła bym sie do Ciebie na ten kapuśniak!
-
2008/10/31 08:02:42
hihihihih :)
-
2008/10/31 08:22:40
no na taki to bym sie skusiła :)
-
2008/10/31 08:42:05
Sliczny i smakowity! :) Mniam, ale czarujesz tą zupką. Zjadłabym bardz, bardzo chętnie ! :) Mogę wpaść na talerz zupy?
-
2008/10/31 09:22:08
Zapraszam wszystkich :D
-
2008/10/31 16:20:35
No to jeszcze ja! Mogę nawet ekstra z talerzem przyjść, gdyby Ci ich zabrakło ;)

pozdrówka!
-
2008/10/31 19:51:53
narobilas mi apetytu:( chce kapusniaczek:D
-
2008/10/31 22:41:40
Taki kapuśniak zadowoliłby największego głodomora ;)
-
2008/11/01 11:15:23
A ja chce kapusty kiszonej, nawet samej, tego smaku sie nie zapomina! :(
Lubie kapusniaczek, lecz nie jadlam juz go kilka lat, pozostaje oblizac sie ze smakiem ;)
-
2008/11/07 15:00:15
Witaj: Edysia informowała mnie o kradzież naszych zdjęć a ja u tej samej osoby znalazłem Twoją pracę: kuchnia.wp.pl/index.php/book/prop/id/4345
-
2008/11/07 15:55:15
Grumko dzięki. Już napisałam do serwisu WP.
-
2008/12/25 10:58:37
Wiem, że zabrzmi to jak zgrzyt w tym chórze zachwytów (na który Malta zasługuje, zdarza mi się jadać u niej, więc wiem, jak się stara, no i - jeszcze nikogo nie otruła, co się niektórym czarownicom przytrafia :D ), ale mam pewną wątpliwość: no, bo jak to, ziemniaczków nie wolno, bo Montignac, ale "podawać z pajdą chleba"?
-
2008/12/25 12:43:19
Muszkatel to nie zgrzyt - czy ja gdzieś napisałam, że to zgodne z Montignaciem? Jeśli podaję przepis zgodny zmetodą zawsze to nadmieniam. Ja nie jadłam z chlebiem ani z ziemniakami - metodę zachowałam. A jak zrobią inni - ich sprawa :)
-
Gość: bojandy, chello084010103151.chello.pl
2009/10/16 15:48:10
Ten kapuśniak wydaje mi się pracochłonny.Ja wrzucam wszystko do gara,wcale nie wypłukuję tak kapusty ponieważ w trakcie gotowania traci na kwasowości,zalewam wodą i gotuję.Po pewnym czasie dodaję przesmażoną cebulę,a na końcu trochę majeranku.Jak byłam zdrowa to lubiłam bawić się w kuchni,niestety teraz szukam udogodnień.Kapuśniak należy do tego rodzaju zup które lepiej smakują gdy wszystkie składniki gotują się razem,oprócz ziemniaków które dodajemy ugotowane na końcu.Uwielbiam kapuchę.Pozdrawiam B.