|
Blog > Komentarze do wpisu
Ciasto dyniowe z lukrem krówkowym i sernikowym jednocześnieKiedy szukałam inspiracji na tegoroczny Festiwal Dyni znalazłam na blogu Aaricii pomysł na piekne ciasto. Na poczatku troche sie zmartwiłam, bo jakoś nie leżalo mi robienie dyniowego tortu dla 2 osób i jedzenie go przez najbliższy tydzień (miałam spedzic ten weekend z mężem, ogladając filmy i grając w planszówki), ale okazalo się, że odwiedzą nas krewni. Zakasałam zatem rekawy, popełniłam mus z dynii i dziś rano wzięłam się za pieczenie. Zdecydowanie obciełam cukier i karmel w tym przepisie, zwiekszyłam natomiast ilośc cream cheese. Ciasto jest cłodkie, a krem - lukier ma smak i kolor krówki (specjalnie delikatnie przepaliłam karmel). Ciasto smakowało i rodzinie i nam :), choc chyba sobie daruje robienie go w przyszłości - jest duuuużo za słodkie dla nas :) Składniki: - ciasto
- lukier
-dekoracja - błyszczący cukier pomarańczowy Make delikatnie przesiałam, zmieszałam z proszkiem do pieczenia, sodą i przyprawami. Dyniowe puree ubiłam z olejem i fruktozą, potem wbijałam po jednym jajku i cały czas ubijałam (kazde jajko musi sie dokaldnie polaczyc z masą dyniową, zanim wbije się kolejne). Potem połaczyłam mokre i suche składniki razem, tak jak podczas robienia muffinek. Na sam konec wsypałam skórke pomarańczową. Podzieliłam ciasto na dwie częśći, wlałam do przygotowanych wcześniej tortownic (wysmarowane masłem i opróczone mąką) i piekłam przez ok 35 minut w 180 stopniach w rozgrzanym wcześniej piekarniku. Wystudziłam. Lukier zrobiłam tak: 100 gram pudro fruktozy zaczęłam rozpuszczać na wolnym ogniu w rondelku i karmelizować, kiedy był juz gładka lsniąca i nieco ciemniejsza, wlałam śmiatankę i zaczęłam mieszac energicznie. Doprowadziłam masę do gładkości, wsypalam sól i wlałam ekstrakt waniliowy. Masa zabulgotała a potem znw wróciła do swojego gladkiego stanu. Ściagnełam ja z ognia, przelałam do schlodzonej metalowej miseczki i studziłam do temperatury pokojowej. Kiedy masa stygła, utrałam cream cheese z masłem i frukto-pudrem, a potem po odrobince dolewałam karmel. Kiedy masa była gładka wlozyłam ja do lodówki na 1,5 godziny - ladnie się ściagnęła. Uzyłam połowy lukro-masy do przelożenia placków dyniowych resztą posmarowałam wierzch i boki. obsypałam ciasto cukrem pomarańczowym. Smacznego!
sobota, 24 października 2009, malta_79
TrackBack
Komentarze
2009/10/24 22:26:30
Jakie fajne ciacho! :)) Bardzo mi się podoba i jeszcze ten lukier, mniam:))
Maltusiu, tak bardzo się cieszę ,że jesteś!!! NAwet nie wiesz jak bardzo :** Buźka serdeczna :*** 2009/10/24 22:41:23
Wiedźmo Złota! Do mnie dopiero dotarły słuchy, że wróciłaś :)) Nawet nie wiesz jak się cieszę :) (tudzież na wieść pierniczenia w grudniu :))
buziaki najsłodsze :)** 2009/10/25 00:46:40
bardzo fajne, szczególnie podoba mi się połączenie smaków i kolory ciasta
2009/10/25 06:03:31
Maltuś śliczne ciasto:) Bardzo smacznie się prezentuje :) Cieszę się, że znowu nadajesz ze swojej kuchni:)
2009/10/25 07:26:48
Masz racje, i mnie ten przepis bardzo sie wtedy spodobal! Jestem pewna, ze ciasto jest przepyszne! :)
Pozdrawiam! 2009/10/25 09:24:01
Dziewczyny, wzruszyłam się. Miło, że tak ciepło mówicie o moim powrocie.
Andziu, Beo - ciasto jest przepyszne, ale zjedzenie więcej niż kawałeczka grozi śmiercią z przesłodzenia. Nawet w przypadku obciętej ilości cukru. Cieszę się, że dałam go mniej! Viridianko - witam na moim blogu, zapraszam częściej :). To prawda, połączenie smaków jest bardzo ciekawe, a kolory cóż... Skoro lukro-masa ma być krówkowa, to niechże będzie miała kolor krówki, a ciasto skoro jest z dyni, niech dynia je zdobi. :) Atinko, Majanko, Oczko - tęskniłam za Wami ogromnie! Dziękuje za pochwałę wygłoszoną ku czci ciasta! :D 2009/10/25 18:53:47
Fajne ciacho ! Podoba mi się :)
Malto , fajnie , że znów działasz na polu kuchennym ! ;) |
![]()
|
Super, że znowu blogujesz, brakowało mi Twoich pomysłow:))
Pozdrawiam cieplutko!