Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.
Blog > Komentarze do wpisu

Halloweenowe ciasteczka dyniowe

Ciasteczka te wymysliłam wczoraj, kiedy na dworze bylo buro, a ja jechałam autobusem do pracy. Pomyslałam, że choć w Samhain świat tkwi w ciemności, a wicher niesie ze sobą niespokojne duchy, to jest przecież iskierka nadziei... Iskierka w kolorze jesiennej dyni. Dziś zamiotłam wszystkie kąty, odkroiłam kawałek dyni i odgoniłam jesienne smutki, zagniatając ciasteczka na Samhain. To moja ostatnia propozycja na Festiwal Dyni.

Skladniki

- 3/4 szklanki startej dyni, lekko odciśnietej z nadmiaru soku
- 1/4 szklanki fruktozy
- 2 szklanki mąki
- 1 żółtko
- 75 g miękkiego masła (mniej więcej)
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta mielonego kardamonu

dodatkowo - lukier wg tego przepisu i barwniki.

Wszystkie składniki zagnieść, włożyć do lodówki na 2 godziny. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni, sSchłodzone ciasto rozwałkowac na grubośc ok 5 - 7 mm, wykrawać ciasteczka, przelożyc na wylożoną pergaminem blachę i piec przez ok 10-12 minut. Ciasteczka są lekko wilgotne po wyjęciu, ale kiedy ostygną sa idealne pod lukier.

 

 

sobota, 31 października 2009, malta_79
Tagi: dynia

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/10/31 17:55:07
Ale faaajne!!!!:) a gdzie kupiłaś foremki?
Pozdrawiam!
-
poswiatka
2009/10/31 18:02:53
No te koty to po prostu pierwsza klasa! :-)))) Pikne ciacha. :-)
-
malta_79
2009/10/31 19:17:50
Dzięki, dziewczęta :)
Andziu, foremki kupilam na allegro u sprzedawcy prostozformy.Nie były drogie. Ma świetne rzeczy do wypiekania - fajne foremki , barwniki do spożywcze w żelu (baaaaaaardzo wydajne) i całe mnóstwo fajnych przydasi :)
-
atina_bc
2009/11/01 06:46:34
Cudowna propozycja! bardzo chętnie bym sobie takie zjadła:)
-
majanaboxing
2009/11/01 10:58:35
Świetne ciasteczka Maltuś ! :)) Bardzo mi się podobają i Wiedźma, która ich pilnuje też świetna:)
Pozdrawiam!
-
malta_79
2009/11/01 12:13:59
Wiedźma ta towarzyszy mi w kuchni od lat 7. Dostalam ją od mojej ś.p. teściowej, zanim jeszcze zrozumiałam kim jestem :)