|
Blog > Komentarze do wpisu
Basler Läckerli, czyli pierniczki z BazyleiGrudzień powitał mnie deszczem. Aż płakac mi się chcialo, gdy zamiast platków śniegu na ziemię spadały wielki, zimne krople. Nie wiem, jak to jest, że nawet gdy jestem w czapce i szaliku jakas jędzowata kropla przedostanie się za kołnierz... Tak było i wczoraj. Kropla była tak zimna, że az mnie zabolało. W dobrym nastroju trzymało mnie tylko to, że po powrcie do domu zabiore się do pierniczenia. Od tamtego roku "chodzą za mną" pierniczki z Bazylei, które podpatrzyłam na blogu Bei. Przpis wypróbowany i dodany z myslą o III Festiwalu Pierniczków i akcji Olgii Smile Kuchnia Śiwąteczna i Noworoczna 2009.
środa, 02 grudnia 2009, malta_79
TrackBack
Komentarze
poswiatka
2009/12/02 19:10:04
O pierwsze pierniki. Ładnie wyszły. Też mnie korci przepis Bei, szczególnie przez te mielone migdały... Pozdrawiam i czekam na kolejne piernikowe przepisy! :-)
2009/12/02 20:50:03
Grażyno - mnie również zachęciła ich migdałowość. :)
Oczko - ojj, są rewelacyjne... Beo, dziękuję Ci po raz enty (i pewnie nie ostatni) za doskonały przepis! Poświatko - koniecznie wypróbuj! 2009/12/03 09:28:53
Rewelacja Malto! U mnie i Anitki dziś to samo hi hi ;) Alez się zgrałyśmy:)) Pyszne prawda ?
PozdrówkI:)) 2009/12/03 14:35:07
Pierniczki pyszne, to prawda Majanko i Atinko! i Właśnie widzę, że macie ten przepis obie na swoich blogach!
2009/12/16 10:44:25
Upiekłam pierniczki,ale moje od razu było ciągnące. Mimo tego i tak są cudne i lukier niepotrzebny;)
|
|