Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.
Blog > Komentarze do wpisu

Schab nadziewany żurawiną

Dziś wytrawnie. Nareszcie. Po trufelkach, owocach w czekoladzie i serniku pora na coś, co sprawi, że dostarczymy naszemu organizmowi białek i tłuszczy, zamiast kolejnej porcji węglowodanów. Proponuję Wam schab nadziewany żurawiną zrobiony wedle przepisu pochodzącego z książki "Nigella Christmas". Co do samego smaku potrawy... Z pewnością nastepnym razem obłożę schab grubszymi plastrami boczku, a do nadzienia dodam żółtko, żeby było zwarte. Smak jest ciekawy, ale myślę, że następnym razem zaostrzę go pikantnymi przyprawami - może dodam imbiru? Jest to na danie, które powtórzę. Wielkim atutem tego schabu jest to, że można podać go na zimno i na gorąco. Najlepiej w towarzystwie sosu żurawinowego lub ćwikły z chrzanem.

Przepis dodaje do akcji Kuchnia Świąteczna i Noworoczna.

 

Składniki na porcję dla 10 osób (świąteczny obiad).

Podstawa:

  • 2,5 kg schabu bez kości
  • 450 g surowego boczku (zdecydowanie za mało!), pocietego w długie plastry

Nadzienie:

  • 125 g boczku bez skóry
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków
  • pęczek zielonej pietruszki
  • 3 łyzki oliwy z oliwek
  • 200 gram suszonych żurawin

Marynata:

  • 250 ml oliwy z oliwek
  • 125 ml białego wina lub vermuthu
  • 30 ml sosu Worcestershire
  • 1/2 łyżeczki soli

Schab oczyszczamy i nadkrawamy  wzdłuż, tak, aby uformować szeroki prostokątny płat. Delikatnie go zbijamy - wałkiem lub kantem dłoni. Przygotowujemy marynatę - nic prostszego: po prostu łaczymy wszystkie jej składniki. Schab wkladamy do dużego, zamykanego naczynia (użyłam dużej formy żaroodpornej z przykryciem) zalewamy marynatą i wstawiamy do lodówki na noc lub nieco dłużej.

Przygotowujemy nadzienie: boczek, cebulę i czosnek miksujemy razem na jednolitą masę. Nigella pisze o food procesorze, ale ponieważ takowego nie posiadam, pocięłam wszystko na kawałki i użyłam do zmiksowania mojego Multiquicka - dał radę :). Doprawiamy całość przyprawami i pietruszką. Rozgrzewamy oliwę, wtzucamy na nią boczkową masę, podsmażamy delikatnie przez około 10 minut, potem dodajemy suszoną żurawinę, mieszamy i jeszcze chwilę podsmażamy. Zdejmujemy garnek z nadzieniem z ognia i calkowicie studzimy. Wydobywamy z lodówki schab, lekko ścieramy marynatę, rozkładamy go na płasko i rozsmarowujemy nadzienie zostawiając ok. 2,5 cm marginesu z każdej strony. Potem powoli, dokładnie i ścisło rolujemy wielką kiełbachę. Pomogłam sobie spinając swoją wykałaczkami. Potem dokładnie okładamy naszą roladę plastrami boczku, związujemy sznurkiem. Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 200 stopni. Powinien nagrzewać się około 20 minut zanim wsadzimy do niego schab. Pieczemy schab przez 2h 15 min - 2h 30 min. Dobrze się posłużyć termometrem - jeśli mięso osiągnęło temperaturę 75 stopni wewnątrz, mozemy wyłaczyć piekarnik (przysiegałam sobie, że nie będę nigdy uzywała termometru kuchennego, ale okazało sie, że bardzo ułatwia pracę). Zostawić w uchylonym piekarniku, przygotować ulubiony sos lub całkowicie wystudzić. Nadmienię, że pieczeń ta nie traci na smaku odgrzewana :). Oczywiście pozbywamy się sznurka przed podaniem :).

Przed chwilą dzwoniła moja Mama i prosiła, by nadmienić, że schab ten nadzwyczaj dobrze smakuje z kluskami śląskimi, obficie polany sosem śliwkowo-cebulowym.

Smacznego!

 

 

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010

 

poniedziałek, 04 stycznia 2010, malta_79

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/01/04 22:16:42
Ciekawie brzmi ten schabik :)) Ja zawsze robię schab ze sliwką, uwielbiamy go. Muszę kiedyś spróbować innej wersji :)
Pozdrówki:)
-
2010/01/04 22:21:02
Jest super! Tylko więcej boczku :) i żółtko do farszu :)
-
2010/01/07 19:05:55
Pycha!!!!!! Uwielbiam schab, kocham żurawinę :-)