|
Blog > Komentarze do wpisu
Śliwkowo-orzechowe trufelkiWitam Was poświatecznie i postsylwestrowo :). Dziekuję wszystkim za życzenia :). Mój blog wymaga aktualizacji - przed świętami nie miałam siły na uzupełnienie wpisów, w trakcie świąt i po świętach spotykałam sie z rodziną i przyjaciółmi... A potem nagle okazało się, że juz Sylwester! No i Nowy Rok... Nowe postanowienia, garść marzeń... Podobnie jak Bridget Jones uważam, że nie można realizować posanowień noworocznych od 1 stycznia - zamierzam realizować je dopiero od 7 stycznia - po święcie Trzech Króli. Akurat, żeby wrócić do "normalności" - owsianki na śniadanie, lodówki prawie pustej, bo mam zwyczaj kupowania na bieżąco... Ale dzis chcę tkwić jeszcze w światecznym nastroju. Lampki na choince, w kubku grzane wino, a do niego pierniczki... W Nowym Roku życzę Wam miłości - miłości do samego siebie i bliźniego. :) Dziś przedstawiam Wam moją wersję pokazanych przez Dorotkę trufelków. Zrezygnowalam z dodatku daktyli - nie lubię ich smaku. Trufelki są mocno kakaowe i mocno śliwkowe. Bardzo mi smakowały, choć mam innego faworyta wśród pralinek w tym roku. Podawałam je do kawy - ilość kakao pozwalała nie stracić zbyt wiele magnezu. :) Przepis dołączam do Kuchni Świątecznej i Noworocznej Olgi Smile. Składniki na ponad 20 trufelków:
Smacznego!
sobota, 02 stycznia 2010, malta_79
TrackBack
|
|
Mniam:))
Pozdrawiam i najlepszegow Nowym Roku!:)))