Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.
niedziela, 25 listopada 2007

Oryginalny przepis na ten zimny deser znajduje się w książce "Włoska wyprawa Jamiego". Kiedy zrobiłam go według przepisu okazał się zbyt słodki, co nie zachwyciło moich znajonych, męża ani przyjaciół. Wczoraj wieczorem zrobiłam ten sorbet po raz drugi, tym razem zwiększając ilość soku z cytryny. Mój mąz już próbował i stwierdził: "dobre".

Składniki:

  • 200 ml wody
  • 200 g cukru
  • 350 ml soku z cytryny
  • czubata łyżka serka mascarpone

Z wody i cukru zagotować gęsty syrop. Jest dobry kiedy kropla zastyga na zimnym talerzyku ;-). Syrop lekko przestudzić, wlać do schłodzonego w zamrażalniku pojemnika, który przygotowaliśmy na sorbet, dodać do niego sok z cytryny, połączyć, na sam koniec dodać serek mascarpone i mieszać, aż do rozpuszczenia. Wszystko wystudzić (bo syrop może jeszcze być lekko ciepły) i wstawić do zamrażalnika na 12 do 15 godzin.

Smacznego!

sorbet

 

12:06, malta_79 , Desery
Link Komentarze (3) »
sobota, 24 listopada 2007

Oryginalny przepis na tę nalewkę znajduje się na forum CinCin i podała go Aanita. Poczytałam trochę podany wyżej wątek i postanowiłam zrobić tę nalewkę wykorzystując własną wyobraźnię i doświadczenia forumowiczów. Zrezygnowałam z daktuyli i fig: nikt w mojej rodzinie nie przepada za nimi. Nalewka stoi juz od tygodnia i zdjęcie też jest sprzed tygodnia, ale skoro mamy właśnie Cytrusowy Weekend, postanowiłam zamieścić przepis na blogu. Obawiam się, że i tak będzie za krótko leżakować, ale nic to - w przyszłym roku nastawię ją w lipcu.

Składniki:

  • 10 dag suszonej żurwainy
  • 10 dag dobrej jakości rodzynek
  • 10 dag wyłuskanych orzechów włoskich
  • 10 dag suszonych moreli
  • 10 dag suszonych śliwek
  • 1 pomarańcza
  • 25 dag cukru
  • 0,5 litra czystej wódki
  • 2 laski cynamonu
  • trochę goździków

Laski cynamonu uprażyć z goździkami - to wzmocni ich smak. Pomarańczę wyszorować i pociąć na plastry. Bakalie posiekać. Ułożyć wszystko warstwami, przesypwać cukrem, a na końcu zalać wódką. Ostawić na 4 - 6 tygodni w ciepłe miejsce.

Aha - goździki i laskę cynamonu ułożyłam najpierw na rodzynkach (sam dół), a potem pod pomarańczami (szczyt).

Smacznego!

 

nalewka

 

 

piątek, 23 listopada 2007

 


 

 

Witajcie,

oto gorący pomysł na zimowe dni... Ni mniej ni więcej, pragnę zaprosić wszystkich do udziału w Festiwalu Pierniczków, który odbędzie się w dniach: 1.XII -7.XII.

Zdaję sobie sprawę, że zagniatanie pierników jest już za częścią z Was, ale mam nadzieję, że mimo wszystko będziecie go celebrować.

Blogowiczów zachecam do umieszczenia bannera w swoim blogu (wystarczy skopiowac kod html), potem miedzy 1 a 7 grudnia upiec pierniczki, pierniki, ciasteczka cynamonowe, korzennne i zamiescić o nich wpis swojej stronce. Proszę również o przesłanie informacji o udziale w Festiwalu na adres malta_79@gazeta.pl . W sobotę, 8 grudnia pojawi sie wpis podsumowujacy.
Oto kod do pobrania:
czwartek, 22 listopada 2007

Nie samym Montignaciem człowiek żyje. Nie mieszkam sama i nie jadam sama - odwiedzają nas znajomi i rodzina, o których lubię myśleć i gotować im lub piec pyszności. Dziś podałam bajgle, do napieczenia których zainspirowała mnie BakerLady. Oryginalny przepis znajdziecie tu. Czułam się wiedziona na pokuszenie, kiedy widziałam jak moi bliscy wcinają je posmarowane serkiem ricotta... Mój mąż stwierdził, że są bardzo chrupiące (zjadł 2 sztuki, jeszcze ciepłe).

Składniki:

 

  • 1 1/2 szklanki ciepłej wody
  • około 4 szklanek mąki
  • 30 g świeżych drożdży
  • 1 łyżka cukru
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 3 łyżki sody
  • 1 jajko

Rozpuszczamy w wodzie drożdże, potem dodajemy cukier, sół i mąkę, z których wyrabiamy Drożdże gładkie, miękkie i nieklejące się ciasto. Przykrywamy ściereczka i odstawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na około godzinę - aż podwoją objętość. Po tym czasie wyjmujemy ciasto, które dzielimy na 12 kawałków i formujemy bajgle.

Piekarnik rozgrzewamy do 250 stopni. W rondlu zagotowujemy około 2 litrów wody, dodajemy sodę i delikatnie wrzucamy d0 niejpojedyńczo bajgle, gotując każdy po 5-6 sekund z każdej strony. Wyławiamy łyżką cedzakową, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, smarujemy rozbełtanym jajkiem,i posypujemy kto czym lubi. Wybrałam czarnuszkę, ze względu na zdecydowany smak. Pieczemy około 15 minut w nagrzanym piekarniku, aż będą mocno rumiane. posypujemy makiem, solą, czarnuszką, sezamem - do wyboru i pieczemy kwadrans w nagrzanym piekarniku. Bajgle powinny być mocno rumiane.

Smacznego!

bajgle

 

 

 
1 , 2 , 3