Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.
niedziela, 30 grudnia 2007

Przypuszczam, że komponując te muffinki nie dokonałam niczego nadzwyczajnego. Ot dodałam i wymieszałam składniki zgodnie z muffinkową filozofią. A tak naprawdę to mój mąż i ja mieliśmy ochotę na śniadanie na ciepło. (Montignac zginął śmiercią świąteczną). Muffinki są pyszne, pachnące... Spożywaliśmy je z jabłkowym chutneyem domowej roboty, ale i bez niego są dobre ;-).

Składniki suche:

  • 1 szklanka mąki pszennej grahama (typ 1850)
  • 1 szklanka maki żytniej typ 720
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody
  • pół łyżeczki soli
  • szczypta chili w proszku

Składniki mokre:

  • 2 roztrzepane jajka
  • pół szklanki oleju słonecznikowego
  • 1 szklanka mleka

Dodatki: 

  • 1/2 papryki czerwonej pociętej w drobne kawałeczki
  • 1/2 papryki zielonej pociętej w drobne kawałeczki
  • 1 kabanos lub inna cienka wysuszona kiełbasa pocięta w kawałki o grubości 0,5 cm (jeśli jest grubsza niż kabanos przepołowić ją)

Połączyć razem suche składniki, w oddzielnym naczyniu połączyć mokre składniki. Delikatnie wlać mokre do suchych mieszając widelcem. Kiedy się połączą, dodać pokrojone papryki i kabanosa. Jeszcze raz lekko wymieszać. Piec w nagrzanym piekarniku do 200 stopni przez 20-25 minut.

Smacznego!

z papryką

Muffinki w całej okazałości

z papryką

W przekroju... 

 

niedziela, 23 grudnia 2007

Wiem, nie miało być wpisów aż do Nowego Roku. Niestety nie mogłam się powstrzymać i musiałam zamieścic przepis na ten grecki chlebek. W zasadzie chlebek nazywa się Artos Chritopsomos, a raczej nazywałby się tak, gdybym ozdobiła go na wierzchu krzyżem. Przepis na niego podała Tatter. Jej chleb jest wyższy i bardziej okrągły, mój  bardziej płaski, mimo formowania w bochenek - nie wiem dlaczego :(. Może jest to kwestia młodego zakwasu,  mąki... Po prostu mój nieco się  rozjeżdżała na boki. Koniec i kropka. Ale nieszkodzi - i tak jest smaczny ;-).

Składniki

  • 1 szklanka zakwasu pszennego
  • 3 1/2 szkalnki maki pszennej bialej chlebowej (u mnie pszenna 850)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 1/2 lyżeczki drożdży instatnt
  • 1 lyżeczka cynamomu
  • 1/4 lyzeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • 1/4 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździkow
  • 1 łyżka zmielonej kandyzowanej skorki pomaranczowej
  • 1 łyzeczka ekstraktu z migadałów (byle nie olejku)
  • 2 duże jajka, lekko roztrzepane
  • 1/4 szklanki miodu plynnego (u mnie akacjowy)
  • 1/4 szklanki oliwy z oliwek
  • 3/4 szkalnki letniego mleka

Do posmarowania bochenka:

2 łyżki wody
2 łyżki cukru (zrezygnowałam)
2 łyżki miodu
1 łyżeczka ekstraktu pomaranczowego (zastąpiłam świeżo wyciśniętą pomarańczą)
1 łyżeczka ziarna sezamowego (dałam więcej)

W dość dużej misce wymieszałam mąkę z drożdżami, przyprawami i solą. Dodałam zakwas, ekstrakt migdałowy, jajka, miód, oliwę, mleko i zmieloną skórę pomarańczową. wymieszałam wszystko razem, a następnie zagniotłam na stolnicylekko lepkie ciasto. Proces zagniatania trwał ok 10 - 15 minut (moje ciasto dość długo było bardzo lepkie i nie chciało współpracować). Po tej czynności odstawiłam ciasto na 1 i1/2 godziny. W połowie tego czasu, czyli po 45 minutach lekko odgazowałam ciasto (dosłownie kilka ruchów rąk) i złożyłam. Pozwoliłam mu rosnąć pozostałe 45 minut. Ciasto powinno do tego czasu podwoić swoją objętość. Po podwojeniu przez ciasto objętości należy znów je lekko odgazować, uformować kulę (jak pisałam we wstępie moje ciasto lekko się rozjeżdżało) i odstawić do rośnięcia na godzinę. Posmarować chlebek miodową glazurą.

Tatter napisała, że należy nagrzać piekarnik do 180 stopni, jednak w moim piekarniku gazowym musiałam nastawić ok 200 stopni, aby chleb osiągnął odpowiednią konsystencję i kolor.
Chleb należy piec ok 20 minut, a potem wyjąć go z piekarnika obrócić 'tyłem na przód' i piec kolejne 20-25 minut (bochenek musi być rumiany). Wyciągnąć z piekarnika i ostudzić. Chleb jest pyszny, lekko słodkawy, ale nadaje sie pod wytrawne specjały.

Teraz już naprwdę znikam. Wesołych Świąt!

artos

Artos w całej okazałości...

artos

W przekroju... 

sobota, 22 grudnia 2007

Przepis na glazurę podała Bajaderka na swojej stronie w portalu mniamniam. Glazura jest idealna. Nadaje się do pierników, pierniczków i ciast wszelakich. Tą idealną glazurą udekorowałam idealne pierniczki Bakerlady: przeszło 50 sztuk.

Przy okazji chciałabym złożyć wszystkim serdeczne życzenia Bożonarodzeniowe i Noworoczne. Zatem życzę wszystkim spełnienia marzeń i inspiracji - w życiu i w kuchni.

Składniki

  • 28 g gorzkiej czekolady
  • 3 1/4 szklanki cukru pudru
  • 2 1/2 łyżki gorzkiego kakao
  • 2 łyżeczki syropu kukurydzianego, (melasy, golden syrupu - u mnie syrup)
  • 1/3 szklanki wody
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Czekoladę rozpuścić w rondelku na malym ogniu i często mieszać. Moja czekolada postanowiła przywierąć, dlatego wlałam 1 łyżkę śmiatannki 36%.
Cukier puder przesiać, połączyć z kakao w sporej misce. Syrop/ melasę/ golden syrup i wodę doprowadzić do wrzenia, dobrze wymieszać. Wlać do naczynia z cukrem pudrem i kakao, ubić (użyłam blendera) i dodać rozpuszczona czekoladę i ekstrakt waniliowy. mieszać, aż masa będzie gładka i lśniąca.

Rozprowadzać glazurę po ciestkach (używałam  łyżeczki i łopatki silikonowej). Jeśli glazura robi się za gęsta wlać troszeczkę gorącej wody (pół łyżeczki - mniej więcej) i dobrze rozmieszać (można miksować) kazdym razem.

Smacznego!

glazura

Lubię kawę. I świętować też, dlatego postanowiłam celebrowaćw ogłoszone przez Myszę Dni Kawy. Podaję dzis dwa przepisy na podanie tejże.
Kawa z chili i czekoladą
  • filiżanka kawy z kafeterki zaparzona z jedną papryczka chili 'ptasie oko'
  • 0,5 łyżeczki czekolady do rozpuszczania lub kakao
Do filiżanki wsypać startą czekoladę i powoli wlewać świeżą kawę. Wymieszać. Można dosłodzić.
Rozkoszować się smakiem.
czekolada i chili

Kawa piernikowa

Przepis na nią podała Pysia z forum cincin. Nazwałabym ją Świąteczne marzenia.

  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka kawy parzonej (u mnie w kafeterce)
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1-2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • mleko (część do kakao, część można spienić jak do latte)

Kakao zagotować z mlekiem i łyżeczką cukru, połączyć ze świeżo zaparzoną kawą. Dodać przyprawę do piernika, w razie potrzeby dosłodzić. Podawać ze spienionym mlekiem.

 

piernikowa kawa

 

Smacznego!

 

 
1 , 2 , 3