Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.
środa, 31 grudnia 2008

Wszystkiego najlepszego w życiu i w kuchni, inspiracji i radości

życzę

ja :)

wtorek, 30 grudnia 2008

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 19.XII.2008 - 03.I.2009

Dzisiejszy odcinek sponsoruje Bea. Nie mogłam sie oprzec jej przepisowi na ciasteczka czekoladowo pomarańczowe, które zaprezentowałą w ramach II Festiwalu Pierniczków. Zagniotłam je z mysla o moim bratanku, który za piernixczkami nie przepada, ale bardzo chciałby ciasteczek, które można by wykrawac jak pierniczki. Ciasteczka są bardzo pomarańczowe. I znikaja bardzo szybko. W moich nie było czekolady, ale nic to! I tak były przepyszne.

Składniki:

  • 150 g masła w miarę miekkiego 
  • 100 g cukru
  • szczypta soli
  • 2 żółtka 
  • otarta skórka z 1 pomarańczy
  • 50 g gorzkiej czekolady (nie dodałam)
  • 25 g kandyzowanej skórki pomarańczowej (dodałam w podwójnej ilości)
  • 250 g mąki

Masło utrzeć, dodać cukier, sół i zótka i trzeć, aż masa będzie biała. Dodać skórkę pomarańczową, czekoladę (jeśli ją dodajecie) oraz mąkę. Zagnieść ciasto w kulę, włozyc na co najmniej 10 minut do lodówki (ja zostawiłam na 3 godziny), wyjąć, wałkowac na grubość ok. 5 - 7 mm, wykrawać ciasteczka i układac je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Piec w rozgrzanym piekarniku do 180 stopni, przez ok 11 minut.

Smacznego!

poniedziałek, 29 grudnia 2008

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 19.XII.2008 - 03.I.2009

W każde święta Bożegonarodzenia na stole pojawia się pyszny i zimny kompot z suszu wg przepisu mojej prababki z Kresów. Prababka była szlachcianką, co mezalians popełniła, lecz na szczeście, nadal na świeta mogła sobie pozwolić na zakupy  w sklepach kolonialnych, gdzie nabywała najlepszej jakości korzenie, miody i suszoną skórkę z cytrusów. Dziś, dzieki zdobyczom cywilizacji, życiu w globalnej wiosce zrobienie kompotu z suszu wg. przepisu prababki jest duzo łatwiejsze. Owoce na kompot przygotowałam sama korzystając z suszarki do owoców.

Składniki:

  • 300 g suszonych jabłek
  • 200 g suszonych gruszek
  • 200 g suszonych sliwek
  • 200 g suszonych moreli
  • 100 g suszonych żurawin
  • 50 g rodzynek
  • świeża skórka z pomarańczy
  • pomarańcza pocięta w plastry
  • 3/4 szklanki cukru (jak ktos lubi słodszy, może dać więcej)
  • sok z jednej cytryny
  • kilka plasterków cytryny
  • 2 cm świeżeko imbiru obranego ze skórki
  • 2 laski cynamonu przełamane na pół
  • 6 gożdzików
  • 2 gwiazdki anyżu
  • 1 listek laurowy
  • 3 ziarna pieprzu

Suszone owoce opłukać (zwłaszcza wtedy, jeśli były kupione), odsączyć wrzucić do garnka - najwiekszego, jaki macie w domu. Dołozyć do nich skórkę z pomarańczy i pomarańczę, zalać wodą prawie do końca garnka (mnie weszły jakieś 4 litry wody ;) ) i doprowadzić do wrzenia, dołozyc przyprawy, garnek przykryc i gotować na małym ogniu przez co najmniej godzinę. Po tym czasie zestawić z ognia, ostudzić i przecedzić (kompot robię zwykle dzień przed Wigilią wieczorem, w Wigilijny poranek przecedzam owoce) .  Owoce dobrze przyciskam do sita - chcę, by oddały mi jak najwięcej cennego płynu. Kompot jest lekko mętny, ale za to nieziemsko smaczny. Wlewamy do niego sok z cytryny, delikatnie mieszamy, przelewamy do dzbanka, dekorujemy kompot plastrami cytryny i chłodzimy.  Zimny jest najlepszy.

Moi rodzice lubia czasem lekko go podgrzać, wlać do niego ok 20 ml rumu na porcję 150 ml i wypic po zimowym spacerze.

Smacznego!

niedziela, 28 grudnia 2008

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 19.XII.2008 - 03.I.2009

Tuz przed świętami Bea zapraszała na amaretti. W moim przypadku udało jej się. Zrobiłam moje pierwsze udane ameretti -  zostały mi przecież dwa białka z Dresden Stollen, których żal mi było wyrzucić. Wróciłam wtedy do świątecznej notki Bei i stamta powędrowałam do podanego przez nią przepisu na amaretti. Wyszły pyszne. Z podanego nizej przepisu wyszło mi ok. 30 sztuk.

Składniki:

  • 2 białka
  • 150 g cukru
  • 175 g drobno zmielonych migdałów (dałam 200 gram )
  • kilka kropli ekstraktu migdałowego lub odrobinę amaretto (u mnie amaretto)
  • cukier puder do obtaczania ciasteczek

Białka ubić na pianę, następnie dodać cukier i ubijać jeszcze 2 minuty. Dodać migdały, ekstrakt lub amaretto i delikatnie wszystko wymieszać. Ciasto musi dać sie bez problemu. Jeśli jest zbyt rzadkie należy dodać łyżkę lub dwie zmielonych migdałów. Formować małe kulki, obtaczać je w cukrze pudrze i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Rozgrzać piekarnik do 200 stopni i 10 minut.

Smacznego!

 
1 , 2 , 3 , 4