Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.
niedziela, 27 czerwca 2010

Ostatnio wspominałam swój pobyt w Krakowie. Wszystkie te czarowne uliczki, wąskie, pachnące historią, wspomnieniami. Popołudnie w Lochu Camelot - moim ulubionym tamtejszym lokalu. Przypomniałam sobie również wizytę w Paparazzi - bardzo szykownym, kosmopolitycznym café bar. Pamiętałam, że zainteresował mnie tam jeden z drinków, który zamówiła moja Przyjaciółka. Nie mogłam sobie przypomnieć jego nazwy tego drinka, pamiętałam tylko, że były w nim świeże truskawki... Otworzyłam swój pamiętnik. Znalazłam informację o nazwie drinka. Na stronie internetowej sprawdziłam skład... I zrobiłam swoją wersję, odbiegającą trochę od standardu, za to równie dobrą, kobiecą (co nie znaczy, że mężczyźni nie mogą pić strawpiroski) i seksowną.

Składniki:

 

  • 50 ml wódki waniliowej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 100 ml musu truskawkowego (po prostu zmiksowałam truskawki)
  • kilka pokrojonych truskawek
  • pokruszony lód do uzupełnienia szklaneczki
Na dno szklaneczki wlać mus truskawkowy, ekstrakt waniliowy, wsypać świeże owoce i wlać alkohol. Uzupełnić lodem, wymieszać. Przybrać świeżą truskawką lub plasterkiem cytryny.
Smacznego :)

 

Przepis dołączam do akcji Sezon Truskawkowy 2010.

Sezon Truskawkowy 2010

 

wtorek, 22 czerwca 2010

W czerwcowy, dosyć chłodny wieczór dobrze zjeść ciepły posiłek. Najlepiej zupę. JA dziś jadłam zupę na kolację. Może nie należała ona do najlżejszych (pełna śmietany 30%), ale za to była bardzo smaczna. I nie zbyt droga*. Panie, Panowie, Czytelnicy - oto zupa - krem ze szparagów wg przepisu Ganii, z moją modyfikacją.

Składniki:

  • 2 pęczki szparagów (mogą być grube - drugiego gatunku)
  • 2 l wywaru jarzynowego**
  • 200 ml śmietany 30%
  • sól, pieprz, garam masala (u Gani gałka muszkatołowa)
  • do podania: tosty

Szparagi obierać, pociąć na kawałki i ugotować w wywarze jarzynowym do miękkości. Przestudzić i zmiksuj na gładko blenderem. Podgrzać zupę i doprawić do smaku solą, pieprzem i garam masalą. W osobnej miseczce przygotować śmietanę, zahartować i wlać wszystko do garnka. Całość podgrzewamy, ale nie gotujemy!

Smacznego!

*u mnie pęczek szparagów drugiego gatunku kosztował 2,50 zł

**wywar jarzynowy robię tak: 2 kg mieszanej włoszczyzny, 4 l wody, 3 listki laurowe, 6 ziaren pieprzu, 2 ziela angielskiego, 4 łyżki sosu sojowego jasnego, 4 łyżki oliwy z oliwek. Obrane warzywa gotuję z powyższymi dodatkami, tak długo, aż będą bardzo miękkie, a woda zredukuje się o ok. litr. Studzę, przecedzam i mrożę po 0,5 l. Kiedy potrzebuję łączę w wrzącą wodą w proporcji 1:1 (doprawiam).


Tagi: szparagi
20:59, malta_79 , Zupy
Link Komentarze (8) »
wtorek, 15 czerwca 2010

Jak już wiecie, jestem wielką fanką kuchni indyjskiej. Moja przygoda z nią zaczęła się w 2004 roku, kiedy podczas przygotowania do konwentu, który współtworzyłam, gościłam u Muscat, autorki blogu „Zatoka rozkoszy”. Podała wówczas proste curry z kalafiora i ziemniaków oraz mnóstwo innych pyszności kuchni wschodniej, niekoniecznie indyjskiej.

Pamiętam, że podobał mi się cały rytuał przygotowania potrawy – rozgrzewanie ghee, wrzucanie na  nie w odpowiedniej kolejności przypraw i składników. No i smak potraw – intensywny, korzenny, drażniący w przyjemny sposób kubki smakowe.

Kilka miesięcy lub tygodni później kupiłam „Kuchnię Kryszny”. Potem była kolejna książka o kuchni indyjskiej. I kolejna. I jeszcze jedna. I odwiedzanie restauracji serwujących kuchnię indyjską.

Jakoś nigdy nie brałam się za robienie napojów z tejże kuchni –  nie wiem, dlaczego. Potem w restauracjit spróbowałam mango lassi. Zasmakowało mi. W okolicach marca udało kupić piękne mango. Zrobiłam lassi. Smakowało mi ale czegoś brakowało – znałam wszakże jego smak z restauracji. Przez kilka tygodni szukałam odpowiednich proporcji mango, cukru, jogurtu i wody. Wreszcie opracowałam własną recepturę, która jest wynikiem oczytania w różnych przepisach i własnych prób. Lassi czasem traktuję jak śniadanie, czasami jak deserm a czasem jak napój 9wtedy zwiększam ilość wody).

Składniki na lassi dla 2 osób

  • 2 bardzo dojrzale owoce mango (moje dochodziły ostatnio na balkonie 4 dni zanim zrobiłam z nich lassi)
  • 1 duży jogurt grecki
  • ½ szkl. maślanki
  • ¼  szkl. wody
  • 2 łyżki jasnego trzcinowego cukru
  • Szczypta zmielonego kardamonu

Wszystkie składniki powinny być zimne.

Mango obrać, pokroić w kawałki zmiksować w malakserze. Powoli dodawać jogurt, maślankę a na końcu wodę – przy tej ostatniej, wlewać ja powoli – napój powinien być gładki i dosyć gęsty.  Wlać do szklaneczek, podawać.

Smacznego!

 

niedziela, 13 czerwca 2010

Nie wiem jak u Was, ale u mnie lato wybuchło. Po prostu - eksplodowała. Drzewa zrobiły się zielone, niebo niebieskie, chmury białe jak baranki. Cudowny czas na piknik lub imprezę w ogrodzie. ja, choć nie dysponuję ogrodem, ani nie wybieram się w plener na imprezę zrobiłam przystawkę, która można zabrać w plener lub zrobić w plenerze - zarówno wykonaną jak i w wersji "instant"*. Grissini z boczkiem i boczkiem było strzałem w dziesiątkę. Sprawdziło się jako przystawka i zakąską do dobrej, polskiej wódeczki z dębowych beczek. Przepis z "Kuchni" nr 6/2010.

 

Składniki

  • paczka długich paluszków grissini
  • ok. 200 g cienko pokrojonego chudego boczku (trudno wyczuć ile gramów dokładnie, robiłam "na oko")
  • listki rukoli
Na plasterek boczku kładziemy listek lub dwa rukoli i dociskamy palcami. Owijamy grissino boczkiem rukolą do wewnątrz. Serwujemy.
Smacznego!

 
1 , 2