Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.
niedziela, 31 sierpnia 2008

Obiecałam ten czekoladowy wpis Majance. I tak mam 'poślizg' przy nim - powinnam  umieścić go wczoraj, ale mam małe zawirowania czasoprzestrzenne. Dość o mnie, teraz kilka słow o cieście. Ciasto jest zgodne z metodą Montignaca - to zasadnicza jego zaleta, choć jest to naciagana pierwsza faza (bliżej mu drugiej). Poza tym jest słodkie, wilgotne, pachnące czekoladą. Ulubione ciasto mojego małżonka.  Przepis pochodzi z blogu Kaji "Na miotle".

Składniki

  • 200 g gorzkiej czekolady (powyżej 70 procent zawartości kakao)
  • 200 g masła / margaryny
  • pół szklanki ksylitolu (I faza MM) / fruktozy (II faza MM) - ja nie daję wcale
  • 4 jajka
  • 150 g serka mascarpone
  • skórka z pomarańczy do dekoracji

 

Czekoladę rozpuścić na parze razem z masłem / margaryną. Żółtka oddzielić od białek. Żółtka i ksylitol /fruktozę dodajemy do masy czekoladowej i ucieramy. Ubijamy białka 'na sztywno' i delikatnie łaczymy z masą czekoladową. Tortownicę o średnicy 18 cm wykładamy papierem i pieczemy 40 minut w 180 stopniach. Ja piekłam w formie silikonowej - sprawdza się przy tego typu wypiekach. Kiedy ciasto ostygnie, rozsmarowujemy na nim serek mascarpone, który można wcześniej lekko ubić, posypujemy wyparzoną i oczyszczoną skórką z pomarańczy. Doskonałe z kieliszeczkie sherry :) .

Smacznego!

21:00, malta_79 , Wypieki
Link Komentarze (6) »
piątek, 22 sierpnia 2008


Pomidorowy Tydzień

W ramach Pomidorowego Tygodnia szukałam inspiracji na potrawy z tychże. Na blogu atiny_bc znalazłam przepis na fasolkę po katalońsku. Podeszłam do niej z pewna taką niesmiałością, bo nie miałam wyobrażeń o tym jak może smakować. Jakoś niespecjalnie miksowała mi się fasolka szparagowa z cebulką i czosnkiem. jedakże przełamałam uprzedzenia kulinarne (bez przerwy powtarzam to moim znajomym) i postanowiłam ją przygotowac. Fasolka okazała sie strzałem w dziesiątkę. Jest fantastyczna!

Składniki:

  • fasolka szparagowa (dałam ok 500 gram)
  • 3 - 4 średnie pomidory lub pomidorki koktajlowe
  • 2 średnie cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • seler
  • szczypiorek
  • sól, pieprz, słodka papryka

Fasolkę opłukać. Zagotowac w granku wodę, posolić, wrzucić fasolkę i gotować ok. 20 minut, nastepnie odlać, ostudzić, obrac i pokroić na części. Seler obrać i przygotowac z niego frytki. Pomidora pokroic w kostkę (pomidorki koktajlowe na pół).Nastepnie posiekać cebulę i czosnek,  podsmażyć na oleju,  wrzuci fasolkę i seler, przyprawy, wszytko razem dobrze wymieszac i chwile smażyć. Następnie odcąć żródło ciepła, przełozyc do głebokiego naczynia, wymieszac z pomidorkami. Na talerzu posypać szczypiorkiem.

Smacznego!

czwartek, 21 sierpnia 2008

 Wcale nie zapomniałam o Pomidorowym Tygodniu. Wczoraj jednak antina_bc z blogu Tak sobie pichcę... prosiła mnie o podanie mojego przepisu na pstrąga. W zasadzie nie jest to nic wielkiego, od tuszka pstraga pocięta na dzwonka i usmażona... Ale skoro tak ładnie prosiła :)...

 Składniki (2-4 osób w zalezności od apetytu i nastroju):

  • 2 świeże pstrągi (z głową)o łacznej wadze około 800 gram
  • 1 jajko
  • zmielony granulat sojowy (dla nie stosujących metody Montignaca bułka tarta)
  • odrobina tartego parmezanu lub grand padano
  • sól
  • olej do smażenia

Pstrągi myjemy i dokładnie czyścimy - w moim przypadku musiałam oczyścić rybę z resztek łuski (niektórzy mówią, że to barbarzyństwo), odciąć głowę (smakosze uważaja, że kryje sie tam cały smak, ale dla mnie wygląda okropnie) i płetwy,  sprawdzic czy nie zostały resztki układu pokarmowego pstraga (u mnie nie było). Jeszcze raz dokładnie płuczemy. Tniemy pstrąga na 4-5 cm dzwonka, w miseczce roztrzepujemy jajo, na talerzyku zmielony granulat sojowy łaczymy z parmezanem. Panierujemy dzwonka w najpierw w jajku, a nastepnie w granulacie. Rozgrzewamy olej na patelni i smażymy. Kiedy pstrag sie zezłoci, bedzie to znak, że mozna go wyjać (w przypadku tak małego dzwonka jest to zwykle 5-10 minut). Świetnie smakuje z frytkami z selera :) i sałatką z pomidorów.

Smacznego!

środa, 20 sierpnia 2008

 

Pomidorowy Tydzień

Pewnie niektórzy znów będą niezadowoleni, bo nie ma co sie zachwycać zwyczajnymi pomidorami. Bo to pospolite i w ogóle, co ja wypisuję. Nie przejmuję się takim gadaniem, a raczej pisaniem. Dziś podzielę się się z Wami przepisem na sałatkę z pomidórów, który dostałam, jak sama nazwa wskazuje, od cioci Teresy. Jest ona bardzo prosta w wykonaniu, smaczna, pieknie wygląda na stole i świetnie sprawdza się na imprezach.

Składniki:

  • 5 ładnych , mięsistych i twardych pomidorów (dobrze sprawdzają sie rzymskie lub malinówki)
  • 2 ząbki czosnku
  • 50 - 70 g sera feta
  • 100 ml kwaśnej śmietany
  • pęczek świeżej bazylii, kilka gałązek lubczyku, pietruszki, oregano lub innych ulubionych świeżych ziół
  • sól, pieprz

Pomidory umyć, jesli ktoś chce może je sparzyć i obrac ze skórki - nie polecam, bo sie zaczna rozpadać. Nastepnie pokroić je w plastry o grubości 0,5 cm.  Ułozyć na płaskim talerzu. Pociąc na niewielkie kawałeczki fetę i rozsypać ja równomiernie po pomidorach. Śmietanę połaczyczć z przeciśniętym (lub posiekanym) czosnkiem, odrobiną soli i pieprzu. Polać takim dressingiem pomidory. Zioła posiekać i grubo posypać nimi pomidory. Gotowe.

Smacznego!

 
1 , 2