Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.

Ciasteczka

niedziela, 14 lutego 2010

Dziś św. Walentego. Swoją drogą, mało kto wie, że św. Walenty to patron opętanych, epileptyków i zakochanych. Ciekawe połączenie, prawda? Już dawno ludzie wiedzieli, że miłość ma coś wspólnego z szaleństwem.

Czczę św Walentego - ale ma to nie wiele wspólnego z zakochaniem. Raczej z tym, że od dzieciństwa mama prosiła mnie o modlitwę za nią do niego, bo mama ma epilepsję.

Dla mnie Walentynki to drugi Dzień Matki. Szczególnego wyrażenia miłości do niej. Chociaż dziś jej sprawy polecam komu innemu i inaczej, to przecież nie przeszkadza mi to ofiarować ciastka św. Walentemu. (Kiedyś przeczytałam, że świeci zaspokajają naszą potrzebę politeizmu, gdyż traktujemy ich jak bóstwa. Jeden święty opiekuje się muzykami, inny epileptykami. Odważna teoria, prawda?)

Dla mnie świętem zakochanych jest Noc Kupały. Natomiast dla św. Walentego i mojej Mamy przygotowałam ciasteczka według przepisu Bei, mojej Mistrzyni :). (Pozdrawiam Cię, Beo, serdecznie). Za nią cytuję przepis.

Składniki na ok. 30 większych serduszek (lub na 40 gwiazdek, jak u Bei)

  • 150 g miękkiego masła
  • 100 g cukru (u mnie jasny trzcinowy)
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 100 g białej czekolady z nugatem (np. Toblerone)
  • 1 łyżka słodkiej śmietany
  • otarta skórka z 1 limonki (moja limonka była mała, wiec dodałam 1 lyżeczkę wyciśniętego z niej soku)
  • 325 g mąki
  • opcjonalnie - biała czekolada do dekoracji
Masło ucieramy, dodajemy sól, cukier i jajko i dalej ucieramy do białości.
Czekoladę rozpuszczamy z dodatkiem śmietany w kąpieli wodnej (robimy to bardzo ostrożnie, by czekolada sie nie zwarzyła). Do masy maślano-jajecznej dodajemy otartą skórkę z limonki, stopioną czekoladę oraz mąkę i bardzo dokładnie mieszamy. Następnie z ciasta formujemy kulkę, zawijamy w folię spożywczą i umieszczamy w lodówce na ok. 30 minut.
Piekarnik rozgrzewamy do 180°C.
Schłodzone ciasto wałkujemy na grubość 6 milimetrów i wycinamy gwiazdki (uwaga : ciasto jest bardzo kruche i delikatne). Układamy je na wyłożonej papierem blasze i ponownie schładzamy przez ok. 10 – 15 minut.
Pieczemy ciasteczka ok. 11 minut; mają być jeszcze lekko miękkie i tylko delikatnie zrumienione.
Studzimy je na kratce i ewentualnie dekorujemy stopioną białą czekoladą.

Smacznego!

 

sobota, 13 lutego 2010

Dziś kolejne ciasteczka. Tym razem wg. przepisu Marthy Stewart, za którą, co prawda, nie przepadam, ale muszę jej oddać sprawiedliwość: jej przepisy na słodkości są doskonałe. Przypomnę tylko, noelki, ulubione ciasteczka mojego męża, czy sernik piernikowy.

Dziś przedstawiam Linzer Sandwiches (lub cookies, jak kto woli). Ciasteczka są smaczne, choć kiedy przekładałam je na kratkę wydawało mi się, że są zbyt twarde. Na szczęście dżem załatwił sprawę - i dziś ciasteczka są miękkie, rozpływają się w ustach.

Z podanej porcji wyszło mi 20 ciasteczek (Martha pisze, że przepis jest na 16 sztuk, ale to zależy od foremki na Linzer... no i dałam więcej orzechów).

Składniki:

szklanka orzechów laskowych
225 g masła w temperaturze pokojowej
pół szklanki cukru
1 duże jajko
łyżeczka ekstraktu waniliowego
2 szklanki mąki + mąka do podsypywania
łyzeczka proszku do pieczenia
łyżeczka cynamonu
łyżeczka gałki muszkatołowej
1/4 łyżeczki soli
cukier puder do posypania
dżem - u mnie malinowy
  • 5 uncji, czyli 114 g orzechów laskowych (dałam 200 g i w dodatku od razu zmielonych - życie sobie trzeba ułatwiać)
  • 225 g masła w temperaturze pokojowej
  • pół szklanki cukru
  • 1 duże jajko
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 szklanki mąki i 2 łyżki mąki (dlaczego tak dziwnie?) + do podsypywania
  • łyzeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka cynamonu
  • łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • cukier puder do posypania
  • dżem - u mnie wiśniowy
Jeśli mamy orzechy w całości należy je wysypać na blachę, włożyć do rozgrzanego do 190 stopni piekarnika, prażyć ok 10 minut, wysypać na ściereczkę, zawinąć i pocierać energicznie o siebie - tak, by zeszła skórka. Następnie ostudzić i zmielić na proszek.
W misce zmiksować masło z cukrem na puszystą masę (ok 2 minut), dodac jajko i miksować ok. 3 minut. Dodać ekstrakt waniliowy i ponownie zmiksować.
W drugim naczyniu wymieszać mąkę, zmielone orzechy, proszek do pieczenia, cynamon, gałkę i sól. Dodać do utartego masła i połaczyć. Podzielić powstałe surowe ciasto na 2 równe części, owinąc folią i włozyć do lodówki na całą noc.
Na mocno podsypanej mąką stolnicy rozwałkować ciasto - jest dosyć rzadkie, więc trzeba użyć większej ilości mąki. Wycinać kształty specjalną foremką lub dwiema - większą ciastko i mniejszą środek. Układać na blaszce wyłozonej papierem do pieczenia. Piec w 180 stopniach około 12-16 minut. Po ostudzeniu ciasteczek przekładać je dżemem i posypywac wierzch cukrem pudrem.
Smacznego!

 

 

piątek, 12 lutego 2010

Kiedy tylko zobaczyłam przepis na te ciasteczka ich czarowną nazwę, wiedziałam, że MUSZĘ je zrobić. Śnił mi się ich kształt, przygotowanie. Wyobrażałam sobie ich smak. Dręczył mnie tylko brak nugatu, ale i tę przeszkodę pokonałam. W końcu znalazła się okazja, by je upiec. Po pierwsze - przyjeżdża moja Siostra Astralna. Po drugie wczoraj był Tłusty Czwartek i mogłam ciasteczkami obdarować dwie bliskie koleżanki z pracy. Po trzecie: właśnie rozpoczęłam ferie i trzeba to jakoś uczcić!

Co do samych ciasteczek: są bardzo smaczne, delikatne, trzeba uważać, by ich nie przepiec. Szybko łapią kolor. Sa smaczne bez dodatku czekolady i orzecha z wierzchu, ale ten dodatek wieńczy dzieło. Ciasteczka zrobiłam z podwójnej porcji. Wyszło ich 101 - ale sa naprawdę malutkie - na dwa niewielkie ugryzienia. To naprawdę całuśne ciasteczka.

Za przepis znaleziony na CinCin dziękuję Margot.

Składniki (45-50 sztuk)

ok.45 sztuk
250g maki
1 łyżeczka cynamonu
szczypta gałki muszkatołowej
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
120g masła
1 jajko
70 g cukru
100g nugatu
150g półgorzkiej lub gorzkiej kuwertury (może być czekolada)
ok. 45 połówek (albo ćwiartek) orzechów włoskich (dla odmiany moga byc tez inne)
1. Mąkę, przyprawy i proszek do pieczenia wymieszać, dodać masło, jajka, cukier i
zagnieść. Uformować 2 wałeczki o średnicy 3cm. Zawinąć w folię i odstawić na 1h do
lodówki.
2. Nugat pokroić na 45 małych kawałeczków (takich, żeby się w środku ciasteczka
zmieściły). Wałeczki ciasta pokroić na plastry szerokości 1cm. Na każdym plasterku
układać nugat i uformować kuleczkę (taka półkuleczke, trochę spłaszczoną od spodu).
Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec ok 10min. w temp.
200°C(termoob. 180°C). Zostawić do ostygnięcia.
3.Ciasteczka wypukłą strona do polowy zanurzyć w rozpuszczonej kuwerturze
(czekoladzie), na wierzchu przymocować kawałki orzechów(połówki lub ćwiartki, jak
kto lubi).

  • 250g maki
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej (zamieniłam i dałam kwiat gałki muszkatołowej)
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 120g masła
  • 1 jajko
  • 70 g cukru
  • 100g nugatu - tu przepis
  • 150g półgorzkiej lub gorzkiej kuwertury (może być czekolada)

ok. 45 połówek (albo ćwiartek) orzechów włoskich (dla odmiany moga byc tez inne)

 

Mąkę, przyprawy i proszek do pieczenia wymieszać, dodać masło, jajka, cukier i zagnieść. Uformować 2 wałeczki o średnicy 3cm. Zawinąć w folię i odstawić na 1h do lodówki. Nugat pdzielić na 45 małych kawałeczków (takich, żeby się w środku ciasteczka zmieściły). Wałeczki ciasta pokroić na plastry szerokości 1cm. Na każdym plasterku układać nugat i uformować kuleczkę (taka półkuleczkę, trochę spłaszczoną od spodu). Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec ok 10min. w temp. 200°C(termoob. 180°C). Zostawić do ostygnięcia.

Rozpuścić kuwerturę (czekoladę) - robiłam to na parze. Zaburzać w niej ciasteczka, na wierzchu przymocować kawałki orzechów.

Poczekać, aż czekolada wyschnie, wlożyć do puszki.

Smacznego!

 

sobota, 02 stycznia 2010

Obiecałam Bei, że pochwalę się moimi Speculaas. Oczywiście mam poślizg. Ale niniejszym z dumą prezentuję Speculaas według receptury znalezionej na tej stronie.

Przepis bierze udział w akcji Kuchnia Świąteczna i Noworoczna Olgi Smile

 

  • 170g miękkiego masła
  • 2 szklanki brązowego cukru luźno wsypywanego do miarki
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mielonych migdałów
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki sproszkowanego imbiru
  • 1/2 łyżeczki kardamonu
  • 1/2 łyżeczki kwiatu gałki muszkatołowej
  • 2 łyżeczki gorzkiego kakao
  • otarta skorka z jednej cytryny
  • 3 szklanki mąki
  • 4-6 łyżek mleka

Masło dobrze ubić z cukrem, dodać jajko, migdały, korzenie i skórkę z cytryny. Dobrze wymieszać i dodawać stopniowo make. Dodać tyle mleka, aby ciasto było dość sztywne, ale nie twarde. Ciasto zawinąć w folie i schłodzić w lodowce 30-60 minut.
Rozgrzać piekarnik do 180C. Rozwałkować ciasto na grubość 4-5 mm i wycinać dowolne kształty lub wciskać ciasto w formy do Speculaas. Układać na wyłożonej pergaminem blasze i piec 10-12 minut.

Smacznego!

 

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5