Wpisy z tagiem: ziemniaki
czwartek, 19 listopada 2009
Przepis na tę babkę ziemniaczaną jest w mojej rodzinie od wielu pokoleń. Moja mama nauczyła się robic taka babkę od swojej teściowej, czyli mojej babci, a babcia od prababci (nie doszlam tylko z której strony)... I tak dalej. Nie będe zanudzała Was koligacjami rodzinnymi, bo to nie jest tematem notatki. W każdym razie babka ziemniaczana jest ulubionym daniem mojego męża. Jest to nieco dziwne, bo wiele razy pisałam, że ziemniaków sie u nas nie je lub prawie nie je. Jednakowoż mój małzonek babkę ziemniaczaną uwielbia, wiec dziś upiekłam mu takową. Ponieważ nie mam wyczucia w cięciu proporcji na ten przepis (kiedy obcięłam ostatnio babka sie rozpadała) zrobiłam je z proporcji podanych mi przez mamę. Po wstygnięciu mrożę ją w mniejszych kawałakch i odgrzewam w piekarniku. Babka jest bardzo dobra, ma sporo mięsnych kawałków - to dobre danie na zimne dni. Podaję ją z kleksami kwaśnej śmietany. Wybaczcie niezbyt dokaldny przepis - tak naprawdę za każdym razzem tę babkę robię inaczej - zalezy to od ziemniaków. Z poniższego przepisu wyjdzie duża blacha babki.
Składniki
Cebulę pokroić w drobną kosteczkę. Czosnek obrać i pokroić w kawalki. Wyciągnąć dwie patelnie: na każdej rozgrzac smalec, wrzucic na niego czosnek, zrumienić, wyjąć i wyrzucić. Pokrojoną cebulę podzielić na dwie części i wlozyc na skwierczący tluszcz, posolić i czekać, aż się zeszkli. Kiedy cebula "dojdzie" na patelniach, na jedną z nich włożyc boczek pocięty w kostkę, a drugą mięso. Podsmazyć zawartośc obu patelni - cebula sie nie może usmażyć. Starte ziemniaki lekko odcisnąć. Połaczyć je z zawartością obu patelni (tłuszcz z patelnie powinien splynąć do ziemniaków - to nie jest dietetyczne danie), dolozyc 3 jajka, oraz przyprawy w ilości ulubionej. Np. u mnie babka ziemniaczana jest mocno rozmarynowa. jeśli wyrobiona masa ziemniaczana jest za mało zwarta dodać odrobine mąki ziemniaczanej. W przepisie wpisałam, że starczy łyzka, ale tak naprawde to trudno powiedzieć - czasem łyżeczka to za dużo, a innym razem łyzka to za mało. Wyrobione ciasto wyłożyc na wysmarowaną tłuszczem blachę. Obłożyć z wierzchu plastrami boczku. Piec na najniższej półce piekarnika w temeraturze 200 stopni. Jesli babka jest długa i cienka powinno starczyć ok 1,5 godziny, jesli grubsza - czas nalezy wydluzyć do 2 godzin. babka powinna byc mocno brązowa z wierzchu - jak u mnie na zdjęciu. Jesli podczas pieczenia robi sie niebezpiecznie ciemna, a uplyneło za mało czasu, by ją wyciagnąć, nakryc ja folia aluminiową, która nalezy ściagnąc jakieś 5-6 minut przed wyjęciem i podaniem.
Smacznego!
niedziela, 05 października 2008
"Jestem Mistrzynią Przypraw. (...) ... przyprawy są moją miłością. Znam ich pochodzenie i zapach, wiem co oznaczają ich kolory. Potrafię nazwać każdą prawdziwym imieniem, nadanym na początku, gdy ziemia pękła jak skóra i podała ją niebu. Ich żar płynie w mojej krwi. Od amchuru do zafranu, wszystkie naginają się do moich rozkazów. Wystarczy szept, by oddały mi swe ukryte właściwośći, swoją magię. Tak, one wszystkie kryją magię, nawet te zwykłe (...) przyprawy, które bez zastanowienia wrzucasz do garnka."* Trochę nietypowy dla mnie wstęp - literacki i długi. Nie mogę inaczej. Kuchnia indyjska była dla mnie kluczem do zrozumienia istoty sztuki kulinarnej. Darzę ją szczególnym sentymentem. Dziś, na okoliczność świetowania z Wami II Edycji Ziemniaczanego Tygodnia, prezentuję moją ulubioną raitę z ksiażki "Kuchnia Kryszny". Przygotowuję ją na każdą imprezę i niezmiennie, moi Przyjaciele mówią, że robię jej za mało... Są to ziemniaki w jedynej formie, której mi brakuje na Montignacu... Aha - i nie jestem Mistrzyną Przypraw. Jeszcze ;-)... Składniki:
Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę i włozyć do głębszej miski. Jogurt wymieszać z solą i kokosem. W rondelku o grubym dnie rozgrzać ghee i wrzucić nasiona gorczycy. Natychmiast przykryć, bo gorczyca będzie podskakiwała i pękała, a nie chcemy, by wyskoczyła z rondelka. Kiedy przestanie strzelac, wrzucamy imbir i chilli. Mieszamy kilka sekund (ok. 20 - 30), wlewamy do jogurtu i mieszamy, by sie połaczyło. Spokojnie - nic się nie stanie złego z jogurtem!Delikatnie łaczymy jogurt z ziemniakami - mieszamy dokładnie, żeby ziemniaki były nim dokładnie pokryte. Przybieramy ósemkami pomidora i posypujemy zieleniną. Smacznego! --------------------- * - Divakaruni Banerjee Chitra, Mistrzyni Przypraw, tłum. Klaudia Michalak-Palarz, Poznań 2001, s.13.
|
Archiwum
Zakładki:
Foodelek
Gotuje ze mną
Impresje kulinarne Malty
Inspiracje
Uwaga o prawie autorskim
Tagi
|