Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.

Wpisy z tagiem: ciasteczka

sobota, 02 stycznia 2010

Obiecałam Bei, że pochwalę się moimi Speculaas. Oczywiście mam poślizg. Ale niniejszym z dumą prezentuję Speculaas według receptury znalezionej na tej stronie.

Przepis bierze udział w akcji Kuchnia Świąteczna i Noworoczna Olgi Smile

 

  • 170g miękkiego masła
  • 2 szklanki brązowego cukru luźno wsypywanego do miarki
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mielonych migdałów
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/2 łyżeczki sproszkowanego imbiru
  • 1/2 łyżeczki kardamonu
  • 1/2 łyżeczki kwiatu gałki muszkatołowej
  • 2 łyżeczki gorzkiego kakao
  • otarta skorka z jednej cytryny
  • 3 szklanki mąki
  • 4-6 łyżek mleka

Masło dobrze ubić z cukrem, dodać jajko, migdały, korzenie i skórkę z cytryny. Dobrze wymieszać i dodawać stopniowo make. Dodać tyle mleka, aby ciasto było dość sztywne, ale nie twarde. Ciasto zawinąć w folie i schłodzić w lodowce 30-60 minut.
Rozgrzać piekarnik do 180C. Rozwałkować ciasto na grubość 4-5 mm i wycinać dowolne kształty lub wciskać ciasto w formy do Speculaas. Układać na wyłożonej pergaminem blasze i piec 10-12 minut.

Smacznego!

 

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010

niedziela, 13 grudnia 2009

W tym roku postanowiłam zrobić niezwykłe ciasteczka - Springerle. Są to niemieckie ciasteczka z wytłoczonym wzorkiem, ich historia siega XIV wieku. Wzory na ciasteczkach powstają na skutek odciśnięcia drewnianej formy w surowym cieście. Piecze sie je zwykle w okresie Bożego Narodzenia, ale podaje się je również na uroczystości rodzinne. Springerle przed pieczeniem suszy się przez dobę, aby wzór, który na nich odbity nie uległ zniszczeniu na skutek pieczenia. Tradycyjne formy są rzeźbione z drewna, najbardziej cenione są te, wykonane z drzewa gruszy. Słowo Springerle oznacza "mały skoczek" lub "mały rycerz. * Ponieważ są śliczne, można ofiarować je jako niezobowiązujacy prezencik.

Przepis pochodzi ze strony House on the Hill. Springerle są moją propozycją w akcji "Kuchnia Świąteczna i Noworoczna" oraz "Świąteczne Prezenty"

Składniki (wyszło 115 sztuk o wymiarach 2,5x3,5 cm)

  • 1 / 2 łyżeczki amoniaku lub proszku do pieczenia
  • 2 łyżki mleka
  • 6 dużych jaj w temperaturze pokojowej
  • 750 g cukru pudru
  • 113 g masła miekkiego masłą niesolonego
  • 1 / 2 łyżeczki soli
  • 1 / 2 łyżeczki ekstraktu z  anyżu
  • 1 kg przesianej mąki pszennej (dałąm tortową) + 0,5 kg w rezerwie
  • otarta skórka z pomarańczy lub cytryny (niekoniecznie)

Rozpuścić amoniak w mleku i odstawić na ok. godzinę. Jajka ubić, az staną się gęste i nabiorą koloru cytryny (u mnie ok 10 minut) aż zgęstnieje i cytryną kolorze (10-20 minut). Powoli dosypywac cukier puder, a potem partiami dodawac miękkie masło. Ubijac dalej, az składniki połaczą się w jednolitą masę. Dodać rozpuszczony w mleku amoniak, sól, ekstrakt anyżowy i startą skórkę z cytryny. Powoli bić cukrem pudrem, a następnie zmiękczone masło. Ubijać nadal.Powoli wsypywać mąkę i ubijac tak długo, aż masa nie stanie się gęsta. Wtedy powoli należy dodać resztę mąki i wyrobić ciasto ręcznie. Ciasto powinno być miękkie, elastyczne - takie by swobodnie można odciskać ciasteczka.

Tak przygotowane ciasto wałkować na grubość ok 0,7-09 mm lub wiecej - zależy od tego jak głęboką macie formę do Springerle, odciskać ciasteczka. Układać na papierze do pieczenia w przewiewnym miejscu. Powinny lezeć przed pieczeniem 24 godziny - aby dobrze wyschly, a podczas pieczenia wzorki nie uległy "rozpłynięciu". Ciastka ułożyć na blachach wyłozonych papierem do pieczenia.

Rozgrzać piekarnik do temperatury między 125 -160 stopni i piec przez 10 - 15 minut (w zależności od wielkości ciasteczek - moje o wymiarach 2,5x3,5 cm pieklam w 140 przez 12 minut).

Wystudzic na kratce, zamknac szczelnie w puszce. Ciasteczka na początku są bardzo twarde, ale z czasem miękną - po około tygodniu można je spokojnie zjeść!

Smacznego!

Tutaj możecie popatrzeć, jak wygląda przygotowanie Springerle przez Connie Meisinger.

 

 

 

 

To moje ciasteczka :)




Kuchnia Świąteczna 2009

 

*źrodło - Wikipedia
poniedziałek, 07 grudnia 2009

Piernikowy Ciastek to rzecz, która kojarzy mi się z okresem świątecznym. Oczywiście Ciastka mozna nazwać elegancko, po zagranicznemu, Gingerbread Man, ale po co? Ciastek, to Ciastek :). W tym roku Ciastek został wyprodukowany przeze mnie w ilości 35 sztuk. Będę nim obdarowywała przez najbliższe tygodnie znajomych, z którymi sie spotkam. Piekąc Ciastki skorzystałam z przepisu Dorotuś. To ostatnia moja propozycja w III Festiwalu Pierniczków i kolejna w zabawie Olgi 'Kuchnia Świąteczna i Noworoczna' oraz zabawie cudawianki 'Świąteczne Prezenty'.

Składniki na 35 sztuk:

  • 400 g mąki
  • 8 g proszku do pieczenia
  • 3 g zmielonego imbiru
  • 1 g zmielonej gałki muszkatołowej
  • 1 g zmielonych goździków
  • 1 g startego cynamonu
  • 113 g tłuszczu (margaryna - moje Ciastki nie są do jedzenia)
  • 110 ml melasy (dałam trochę melasy i miód)
  • 90 g brązowego cukru
  • 60 ml wody
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, przyprawami, odstawić. Pozostałe składniki (oprócz jajka) wrzucić do garnuszka, podgrzać i rozpuścić. Suche skałdniki wymieszać z rozpuszczonymi, na końcu dodając jajko, dobrze wymieszać. Ciasto zawinąć w folię, rozpłaszczyć i włożyć do lodówki na 3 godziny (zostawilam na całą noc).
Po tym czasie ciasto cienko rozwałkować, wycinać Ciastki, kłaść na oprószoną mąką blachę. Piec w temperaturze 175ºC przez 10 - 12 minut, w zależnosci od wielkości foremki. Wystudzić, udekorować lukrem i ewentualnie kolorowymi koralikami (u mnie stebrne cukierki).
Przechowywać do 2 tygodni w zamkniętej puszce, albo jeszcze lepiej zapakować każdego osobno w celofanowy cukierek i rozdawac, rozdawać, rozdawać.......

 

 

 




Kuchnia Świąteczna 2009









niedziela, 06 grudnia 2009

Większość z nas zna te kruche szwedzkie pierniczki. Odważyłam sie je zrobić po raz drugi w życiu - za pierwszym razem była to kulinarna porażka.  :) Tym razem skorzystałam z przepisu Dziuni i był to strzał w dziesiątkę. Pepparkakory wyszły cienkie i chrupiące. Po prostu niebo w gębie! Zrobiłam je z połowy podanej niżej porcji. Częścią obdarowałam znajomych, którzy nas odwiedzili na okoliczność Mikołajek.

Przepis ten bierze udział w III Festiwalu Pierniczków, Kuchni Świątecznej i Noworocznej oraz w Świątecznych Prezentach zorganizowanych przez cudawianki.

Składniki:

2 łyżki cynamonu
1 łyżka imbiru
1 łyżka zmielonych goździków
1 łyżeczka kardamonu
1/2 łyżeczki ziela angielskiego
1 łyżeczka soli (pominąć jeśli używa się solonego masła)
1 łyżka sody
300 g niesolonego masła
250 zwykłego białego cukru
150 g brązowego cukru
1 małe jajko
skórką starta z jednej cytryny
300 ml złotego syropu
300 ml śmietany kremówki 30%
1100 g mąki

Dzień pierwszy:

Przesiać przyprawy i sodę do miski. Zmiksować masło i cukrami, dodać przyprawy i jajko. Dodać skórkę z cytryny, złoty syrop/miód, śmietanę i na końcu mąkę. Ciasto będzie dość klejące ale nie nalezy się tym martwić. Włozyć na noc do lodówki ale nie wkładać w misce, bo ciasto robi się bardzo twarde. Lepiej uformować ciasto w wałek lub plaskie kawałki, zawinąć w folię i wtedy chłodzić.

Dzień drugi

Nieduże kawałki ciasta wałkować na omączonej stolnicy, wycinać ciasteczka.
Piec w 180 stopniach przez 7-8 minut zależnie od wielkości. Pilnować bo łatwo się przypalają.

 

Smacznego!

 

 



Kuchnia Świąteczna 2009









 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6