Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.

Wpisy z tagiem: suszone śliwki

poniedziałek, 29 grudnia 2008

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 19.XII.2008 - 03.I.2009

W każde święta Bożegonarodzenia na stole pojawia się pyszny i zimny kompot z suszu wg przepisu mojej prababki z Kresów. Prababka była szlachcianką, co mezalians popełniła, lecz na szczeście, nadal na świeta mogła sobie pozwolić na zakupy  w sklepach kolonialnych, gdzie nabywała najlepszej jakości korzenie, miody i suszoną skórkę z cytrusów. Dziś, dzieki zdobyczom cywilizacji, życiu w globalnej wiosce zrobienie kompotu z suszu wg. przepisu prababki jest duzo łatwiejsze. Owoce na kompot przygotowałam sama korzystając z suszarki do owoców.

Składniki:

  • 300 g suszonych jabłek
  • 200 g suszonych gruszek
  • 200 g suszonych sliwek
  • 200 g suszonych moreli
  • 100 g suszonych żurawin
  • 50 g rodzynek
  • świeża skórka z pomarańczy
  • pomarańcza pocięta w plastry
  • 3/4 szklanki cukru (jak ktos lubi słodszy, może dać więcej)
  • sok z jednej cytryny
  • kilka plasterków cytryny
  • 2 cm świeżeko imbiru obranego ze skórki
  • 2 laski cynamonu przełamane na pół
  • 6 gożdzików
  • 2 gwiazdki anyżu
  • 1 listek laurowy
  • 3 ziarna pieprzu

Suszone owoce opłukać (zwłaszcza wtedy, jeśli były kupione), odsączyć wrzucić do garnka - najwiekszego, jaki macie w domu. Dołozyć do nich skórkę z pomarańczy i pomarańczę, zalać wodą prawie do końca garnka (mnie weszły jakieś 4 litry wody ;) ) i doprowadzić do wrzenia, dołozyc przyprawy, garnek przykryc i gotować na małym ogniu przez co najmniej godzinę. Po tym czasie zestawić z ognia, ostudzić i przecedzić (kompot robię zwykle dzień przed Wigilią wieczorem, w Wigilijny poranek przecedzam owoce) .  Owoce dobrze przyciskam do sita - chcę, by oddały mi jak najwięcej cennego płynu. Kompot jest lekko mętny, ale za to nieziemsko smaczny. Wlewamy do niego sok z cytryny, delikatnie mieszamy, przelewamy do dzbanka, dekorujemy kompot plastrami cytryny i chłodzimy.  Zimny jest najlepszy.

Moi rodzice lubia czasem lekko go podgrzać, wlać do niego ok 20 ml rumu na porcję 150 ml i wypic po zimowym spacerze.

Smacznego!