Wpisy z tagiem: jajka
wtorek, 06 kwietnia 2010
Kilka miesięcy temu Majanka, Atinka i Margot piekły wymieniony w tytule sernik z matchą. Zafascynował mnie. Zielony, pachnący intensywnie limonką, wyglądający jak pianka... Cudo. Zgromadziłam powoli wszystkie składniki: od cream of tartar po matchę. Postanowiłam to cudo wykonać na święta. I wiecie co? Sernik dobry, trochę niecodzienny w kolorze i smaku. Dałam za mało matchy - bałam się troszkę jej intensywnego i dominującego smaku, stąd jego mało intensywny kolor. Myślę, że będę to ciasto robiła. Nie za często, ale od czasu do czasu - Owszem. Przepis dołączam do akcji Olgi Kuchnia Wielkanocna, a przepis cytuję za Majanką Składniki na tortownicę o średnicy 20 cm, ale nadadzą się i na tortownicę nieco większą:
Przygotować tortownicę. Wyłożyć ją papierem do pieczenia, a od zewnątrz można zabezpieczyć folią aluminiową. Przygotowaną masę wlać do tortownicy.
Piec w kąpieli wodnej, w 160°C, przez 1 godzinę i 10 minut. Ja piekłam zwyczajnie - wstawiając sernik do piekarnika bez kąpieli wodnej. Sernik szybko sie rumieni, dlatego dobrze jest w połowie pieczenia przykryć go folią aluminiową. Po upieczeniu pozostawić sernik w uchylonym piekarniku do całkowitego wystudzenia.
Ser, masło i mleko utrzeć na parze. Wystudzić miksturę. Następnie dodać mąkę, żółtka, skórkę i sok z cytryny i dobrze zmiksować. Białka ubić z cream of tartar, aż się spienią potem dodać cukier i ubić na sztywną pianę. Połączyć ubite białka i masę serową - wymieszać delikatnie. Przygotować tortownicę. Wyłożyć ją papierem do pieczenia, a od zewnątrz można zabezpieczyć folią aluminiową. Przygotowaną masę wlać do tortownicy. Piec w kąpieli wodnej, w 160°C, przez 1 godzinę i 10 minut. Sernik szybko sie rumieni, dlatego dobrze jest w połowie pieczenia przykryć go folią aluminiową. Po upieczeniu pozostawić sernik w uchylonym piekarniku do całkowitego wystudzenia. Schłodzić i podawać. Smacznego!
czwartek, 01 stycznia 2009
Kolejna potrawa w świateczno - noworocznym festiwalu jedzenia zaproponowanym przez Olgę. Sałatka ta jest sprawdzonym daniem imprezowym, zwłaszcza, że mozna ją serwować w 2 postaciach jako pastę na białym pieczywie lub jako sałatkę. Przepis jest ze mną od czasów studenckich. Proporcje są ogromne, ale nie zdarzyło się, aby została na drugi dzień do dojadania. Składniki (na bardzo duzo sałatki lub pasty, dla 6 - 8 osób):
Pora oczyścić, przeciąć wzdłuż, a potem posiekać w bardzo cienkie półplasterki. Przełozyć do naczynia, w którym bedziemy mieszać sałatkę i posypać solą. Wystudzone jaja na twardo pociąć w małą kostkę, dołożyć do pora, podobnie postąpić z odsączoną kukurydzą i startym serem. Dokładać łyżkami majonez, mieszać, doprawiaćostrożnie pieprzem. Odradzam doprawianie solą - ser żółty odda nam słony smak, wiec jeśli damy jej za duzo sałatka może być nie do zjedzenia. Kiedy składnik sie połaczą, odstawiamy na kilka godzin do lodówki. Dopiero wtedy próbuejmy, czy nie jest za słona :). jeśli trzeba doprawiamy solą. Podajemy z białym pieczywem. Bez względu na to, czy chcemy ja podać w w wersji sałatkowej czy pastowej :) Smacznego!
|
Archiwum
Zakładki:
Foodelek
Gotuje ze mną
Impresje kulinarne Malty
Inspiracje
Uwaga o prawie autorskim
Tagi
|