Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.

Wpisy z tagiem: dynia

poniedziałek, 01 listopada 2010

Dziś odkryłam, że spóźniłam się na mój ulubiony Festiwal Dyniowy. Nie znajduję dla siebie wytłumaczenia w tej kwestii. Posypuję zatem głowę popiołem i proszę o wybaczenie.

Wiecie, że kocham dyniowy czas. Dla mnie koniec października to początek nowego roku (vide: kalendarz Celtów). Czas rozmyślań, podsumowań, postanowień (zrzucić  X kg, więcej blogować, próbować się bardziej socjalizować). Oczywiście, zawsze postanawiam wypróbować nowe przepisy. Nowe połączenia smakowe. W październikowym numerze "Kuchni" znalazłam świetne przepisy na zupy. Jedną z nich była zupa dyniowo-porowa z grzybową nutą. Nie bardzo wyobrażałam sobie ten smak, dla mnie dyniowa zupa raczej zawsze ma charakter orientalny. Tym razem spróbowałam tego połączenia - okazało się smaczne. Por nadał zupie wyrazistego smaku, prawdziwki leśnego aromatu. Zupa jest prawdziwie jesienna. Polecam amatorom dyniowych smaków.

Skladniki

 

  • 500 g dyni pokrojonej w kostkę (u mnie gatunek hokkaido)
  • 1 por (biała i jasnozielona część)
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżeczki cukru (pominęłam)
  • 1,5 litra bulionu (u mnie drobiowy)
  • 3/4 szklanki kremówki (dałam ok. 100 ml)
  • 20 g suszonych prawdziwków
  • sól, biały pieprz, gałka muszkatołowa
  • 2 - 3 łyżki posiekanych pistacji
  • starty oscypek
Prawdziwki namoczyć w wodzie. Piekarnik rozgrzać do 190 stopni. Ułożyć na blasze pokrojoną dynię, skropić ja oliwą i piec ok 45 minut. W tym czasie posiekać pora, zeszklić go na maśle w garnku o grubym dnie z dodatkiem soli (i ew. cukru). Kiedy por się zeszkli zalewamy go bulionem, dodajemy pieczoną dynię, przykrywamy garnek i gotujemy co najmniej 1,5 godziny. Mieszamy co jakiś czas, żeby dynia się nie przypaliła. Potem całość blendujemy, wodę z grzybów (bez grzybów!!!), śmietankę, całość zagotowujemy. Ściągamy garnek z ognia, doprawiamy. Wlewamy zupę do talerzy, posypujemy serem i pistacjami.
Smacznego!

 

 

Tagi: dynia grzyby
12:17, malta_79 , Zupy
Link Komentarze (9) »
sobota, 31 października 2009

Ciasteczka te wymysliłam wczoraj, kiedy na dworze bylo buro, a ja jechałam autobusem do pracy. Pomyslałam, że choć w Samhain świat tkwi w ciemności, a wicher niesie ze sobą niespokojne duchy, to jest przecież iskierka nadziei... Iskierka w kolorze jesiennej dyni. Dziś zamiotłam wszystkie kąty, odkroiłam kawałek dyni i odgoniłam jesienne smutki, zagniatając ciasteczka na Samhain. To moja ostatnia propozycja na Festiwal Dyni.

Skladniki

- 3/4 szklanki startej dyni, lekko odciśnietej z nadmiaru soku
- 1/4 szklanki fruktozy
- 2 szklanki mąki
- 1 żółtko
- 75 g miękkiego masła (mniej więcej)
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta mielonego kardamonu

dodatkowo - lukier wg tego przepisu i barwniki.

Wszystkie składniki zagnieść, włożyć do lodówki na 2 godziny. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni, sSchłodzone ciasto rozwałkowac na grubośc ok 5 - 7 mm, wykrawać ciasteczka, przelożyc na wylożoną pergaminem blachę i piec przez ok 10-12 minut. Ciasteczka są lekko wilgotne po wyjęciu, ale kiedy ostygną sa idealne pod lukier.

 

 

Tagi: dynia
16:47, malta_79 , Ciasteczka
Link Komentarze (6) »