Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.

Wpisy z tagiem: wolowina

wtorek, 30 września 2008

Olga Smile nazwała ten przepis Wykwintnym pasztetem śliwkowym, poezją smaku. Moim zdaniem to za mało. Gdybym miała porównać smak tego pasztetu do literatury to byłby on eposem na miarę Homera lub też, którymś z poematów Słowackiego. Jest prosty w wykonaniu, pyszny... Ma tylko jedną wadę: znika z prędkością światła. :)

Składniki

  • 600 g chudej wołowiny
  • 150 g śliwek suszonych
  • 125 g masła
  • biały pieprz mielony
  • ghee lub masło do zalania całości

Mięso wołowe nalezy umyć, ugotować, ostudzić i pociąć na mniejsze kawałki. Śliwki opłukac i zalać taka ilością wody, by je zakrywała. Następnie gotować je, aż woda odparuje, a śliweczki zmiękną. Następnie dokładamy je do mięsa. Roztapiamy masło. Powoli zaczynamy mielić mięso. Ponieważ nie posiadam maszynki do mięsa użyłam blendera - uzyskałam ładną, gładką masę, która nie ustępowała w konsystencji tej zmielonej. Podczas blendowania dolewamy cienką strużką roztopiote masło. Kiedy mięso, masło i śliwki sa juz ładnie połaczone doprawiamy całośc białym pieprzem, mieszamy, przekładamy do kamionkowych naczyń, wyrównujemy i zalewamy ghee.

Smacznego!