Wpisy z tagiem: ricotta
poniedziałek, 08 marca 2010
Dziś danie kuchni włoskiej, ale kosztowałam je po raz pierwszy w Pradze. Jest to moje kolejne odkrycie kulinarne. Gniocchi kojarzyły mi się zawsze z kopytkami, więc myślałam sobie: "szału nie ma, klucha jest klucha". Jakże się myliłam! Gniocchi, które przyszło mi jeść w restauracji Ambiente Pasta Fresca w Pradze, były niebiańskie. Maślane, maleńkie, jędrne, a jednak rozpływające się w ustach. A sos z ricotty i szpinaku, obficie posypany parmezanem - to sprawiało, że osiągało się satori. Bardzo chciałam zrobić takie same w domu. Niestety, przez ponad tydzień karmiłam wypróbowywałam gniocchi z róznych przepisów i nic. To dlatego mnie nie było tyle na blogu - musiałam opanować przepis :). Olśnienie przyszło we śnie, jak zwykle u mnie. I tym olśnieniem dziele się dziś z Wami. Pewnie puryści kulinarni stwierdzą, że to nie gniocchi, ale zwykłe kluchy, ale dla mnie te kluchy smakują jak te podane w Ambiente. Składniki na 4 - 5 porcji Gniocchi
Przygotowanie, albo akcja "Ziemniak" :)
Ziemniaki ugotować w mundurkach, odcedzić. jeszcze ciepłe obrać. Rozgrzać piekarnik do 120 stopni, ziemniaki wrzucić na blachę i podpiec przez około 15 minut, żeby wyschły. Następnie ziemniaki przeciskamy przez prasę, jeszcze ciepłe łączymy z pozostałymi składnikami i szybko zagniatamy na wysypanej mąka stolnicy. Jeśli ciasto jest zbyt lepkie podsypujemy je mąką. Z ciasta formujemy długie, acz cienkie wałeczki (moje miały około 1,5 cm średnicy), lekko je spłaszczamy i kroimy na malutkie kawałki. W garnku zagotowujemy wodę z odrobiną soli i gotujemy w niej gnocchi. Po wyjęciu mieszamy z masłem
Sos
Kiedy przeprowadzamy akcję "Ziemniak", a w zasadzie jej część wstępną, możemy się zabrać za sos. W garnuszku o grubym dnie rozpuszczamy masło i szpinak, czekamy, aż szpinak lekko osiądzie. Jeśli korzystam z mrożonego szpinaku, to wrzucam go do garnuszka, czekam, aż się rozmrozi pod wpływem ciepła i odparuje z niego trochę wody. Dopiero wtedy dodaję masło i bardzo drobno posiekany czosnek i podduszam 2 minut., żeby nie zrobiła się ciapa. Potem wlewam wino, czekam aż odparuje, dodaje pokruszona ricottę, wlewam śmietankę, doprawiam solą i pieprzem, chwile podgrzewam - tak, by całość była ciepła, ale ricotta nie straciła swojej konsystencji i smaku.
Cieple goncchi mieszam z ciepłym sosem, obficie posypuje parmezanem.
Smacznego!
![]()
|
Archiwum
Zakładki:
Foodelek
Gotuje ze mną
Impresje kulinarne Malty
Inspiracje
Uwaga o prawie autorskim
Tagi
|