Gotowanie to współczesna forma Magii. Książka kucharska Czarownicy Malty.

Wpisy z tagiem: drożdże

piątek, 09 lipca 2010

Wraz ze znajomymi spotkaliśmy się przy grillu. Ktoś przywiózł tzatziki, ktoś innym sałatkę... Ja przywiozłam focaccię, na którą znalazłam na blogu "Kuba pichci". Focaccie zrobiłam z podwójnej porcji - jedną z nich ubrałam zgodnie z przepisem oliwkami i rozmarynem, drugą - suszonymi pomidorami wyciągniętymi z zalewy. Oczywiście, wszystkie grillowe rarytasy (karkówka, szaszłyki, halloumi), były pyszne, podobnie jak sałatki oraz dipy... Moja focaccia zniknęła bardzo szybko, zwłaszcza, że lekko ją podgrzewaliśmy na grillu... Zakładam więc, że smakowała :).

Przepis podaję za Kubą.

Składniki

  • 15g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 filiżanka ciepłej wody (200ml)
  • 3 1/4 filiżanki mąki pszennej (u mnie orkiszowa chlebowa)
  • 1 łyżeczka drobnej soli
  • 3 łyżki oliwy z oliwek extra vergine
  • oliwki zielone lub czarne – u mnie zielone
  • rozmaryn

Rozdrobnić drożdże, rozpuścić w wodzie, dodać cukier i poczekać aż lekko zaczną się pienić. Do miski wsypać mąkę, dodać drożdże i resztę składników. Wyrobić ciasto ręcznie ok. 7-10 minut. Uformować kulę, lekko naoliwić, włożyć do miski i przykryć.
Pozostawić w cieple do wyrośnięcia na 2,5 godziny. W międzyczasie 2 razy odgazować i złożyć. Wyjąć ciasto na blat, krótko wyrobić i rozciągnąć na placek o grubości 2 cm.
Obsypać mąką i odstawić do wyrośnięcia. Po 1/2 godz. palcami zrobić wgłębienia, posmarować oliwą, w dziurki wsypać rozmaryn (na zdjęciu go nie widać) i włożyć oliwki. Jak podrośnie wstawić do nagrzanego pieca do 200stC, na ok.20 min.

Smacznego!

 

wtorek, 04 maja 2010

Rzadko robię pizzę. Mój mąż twierdzi, że za rzadko... Dlatego, kiedy już ją robię, staram się by była doskonała. Mój mąż lubi pizze na grubym cieście, ja wolę na chrupiącym, cienkim i delikatnym. Trudno pogodzić nasze pizzowe gusta.

Jakiś czas temu znalazłam w sieci galerię Dziuuni, a tam to zdjęcie. Poniżej był odnośnik do przepisu, z którego zrobiła pizzę. Przeczytałam recepturę, a następnego dnia zagniotłam ciasto i przygotowałam sos.  Ciasto jest boskie, a sos - zachwycający. Polecam! Przepis na spód pizzy i sos wg. Petera Reinharta cytuję za Dziuunią, która wklepała go na forum CinCin.

Pizzę podałam podczas spotkania ze znajomymi, którym bardzo zasmakowała.

 

Składniki na 3 spody o średnicy ok. 30 cm lub 4 o średnicy ok. 25 cm

  • 650 g mąki pszennej typ 650 (w oryginale bread flour o zawartości białka ok.11 g/100 g mąki)
  • 1,5 łyżki cukru lub miodu
  • 2 łyżeczki soli
  • 1,5 łyżeczki drożdży instant
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 3/4 szklanki- ok. 430 ml wody w temp. pokojowej

 


Suche składniki przesiać do miski, dodać mokre i miksować na średnich obrotach 4 
minuty. Odstawić ciasto na 5 minut, a potem miksować jeszcze 2 minuty. Podzielić ciasto 
na porcje, uformować spłaszczone kule i włozyć do misek wysmarowanych oliwą. 
Przykryć folią i odstawić na 15 minut, a następnie włożyć na min. 12 godzin do lodówki. 2 
godziny przed pieczeniem wyjąć ciasto z lodówki. Moje ciasto stało w lodówce przeszło dobę.


Podstawowy sos pomidorowy

  • puszka pomidorów w kostkach - najlepsze są firmy Mutti, inne należy odsączyć na sitku wyłożonym kawałkiem ręcznika papierowego
  • 1 łyżka octu balsamicznego albo soku cytrynowego lub mieszanki octu z sokiem
  • duża szczypta świeżo zmielonego czarnego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki suszonej lub 1 łyżka świeżej posiekanej bazylii
  • 1/2 łyżeczki suszonego lub 1 łyżka świeżego posiekanego oregano
  • 2 duże ząbki cząsnku posiekane drobno
  • 1/2 łyżeczki soli

 


Wymieszać wszystkie składniki. Można przechowywać w lodówce do 1 tygodnia. Można 
też sos zamrozić.

Na pizzę - ulubione składniki: u mnie cebula, świeża bazylia, mozzarella i salami.

Piekarnik rozgrzać z kamieniem do maksymalnej temperatury, nagrzewać minimum 20 
minut. (Nie mam kamienia używałam gorącej blachy - przyp. Malty). Spód lekko rozwałkować, następnie rozciągać nadając okrągły kształt. Deskę lub łopatę do pizzy posypać semoliną lub krupczatką, połozyć na niej spód i nakladać sos i składniki wierzchu pizzy. Zsunąć pizzę do piekarnika i piec aż spód spuchnie, a ser się stopi i zarumieni. Spód czasem piecze się na ciemnobrązowo, ale nie jest wtedy wcale twardy lecz chrupiący.
Upieczoną pizzę zsunąć na kratkę i odstawić na chwilkę żeby odparowała (inaczej spód 
będzie zaparzony i straci chrupkość).

 

Smacznego!

 

środa, 07 kwietnia 2010

Te babeczki gościły w mojej głowie odkąd przeczytałam przepis u Myszy. Kulinarna część minionych świąt odbyła się pod znakiem "spełniam kulinarne zachcianki". Sernik z matchą, babeczki z budyniem, krajanka (o niej jutro), chleby na zakwasie...

W każdym razie babeczki podziałały na moją wyobraźnię smakową (synestezja mi wyszła albo udzieliły mi się opary absurdu) i postanowiłam je zrobić, zwłaszcza, że przepis okazał się prosty i oszczędny w czasie. Cytuję go za wspomniana wcześniej Myszą, której dziękuje za pomysł na Wielkanoc :)

Wam zaś chciałam podziękować za życzenia Wielkanocne :). Przepraszam, że ostatnimi czasy nie odwiedzam Waszych blogów. Obiecuję poprawę od poniedziałku.

Przepis na babeczki dołączam do akcji Kuchnia Wielkanocna Olgi

Składniki na 6 sztuk

 

  • 200 g mąki
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 100 ml mleka
  • 20 g drożdży
  • 1 łyżka masła
  • 80 g cukru
  • budyń waniliowy + 350 ml mleka

 

 

Mąkę wsypać do miski zrobić wgłębienie, wsypać pokruszone drożdże, cukier, zalać odrobiną ciepłego mleka, pozostawić na 15 minut. Po tym czasie dodać resztę mleka, masło i cukier waniliowy i zagnieść elastyczne, gładkie ciasto. Odstawić do wyrośnięcia na około 30 minut. W międzyczasie przygotować budyń według przepisu na opakowaniu, zmniejszając ilość mleka do 350 ml, a następnie ostudzić.

Kiedy ciasto wyrośnie, wylepić nim małe foremki do babeczek, nakładać po łyżeczce budyniu i zalepiać od góry kawałkiem ciasta.

Babeczki piec w nagrzanym do 180 stopni C około 20 minut.

 

Kuchnia Wielkanocna 2010

 

200 g mąki
1 opakowanie cukru waniliowego
100 ml mleka
20 g drożdży
1 łyżka masła
80 g cukru
budyń waniliowy + 350 ml mleka
Sposób przygotowania:
Mąkę wsypać do miski, zrobić wgłębienie, wsypać pokruszone drożdże, cukier, zalać odrobiną ciepłego mleka, pozostawić na 15 minut. Po tym czasie dodać resztę mleka, masło i cukier waniliowy i zagnieść elastyczne, gładkie ciasto. Odstawić do wyrośnięcia na około 30 minut. W międzyczasie przygotować budyń według przepisu na opakowaniu, zmniejszając ilość mleka do 350 ml, a następnie ostudzić.
Kiedy ciasto wyrośnie, wylepić nim małe foremki do babeczek, nakładać po łyżeczce budyniu i zalepiać od góry kawałkiem ciasta.
Babeczki piec w nagrzanym do 180 stopni C około 20 minut.

 

Tagi: drożdże
19:57, malta_79 , Wypieki
Link Komentarze (2) »
wtorek, 05 stycznia 2010

Ten chleb towarzyszył nam od Wigilii po Nowy ROk. Oczywiście nie ten sam - po prostu piekłam go co dwa dni przez cały okres świąteczny i noworoczny. Chleb jest najprostszy z prostych, a przy tym niezwykle smaczny. Zrobią go nawet najbardziej oporni i odporni na pieczenie chleba. Nie ma możliwości, by się nie udał. Pieknie rośnie. I bardzo szybko możemy sie nim cieszyć. Cytuję za Komarką, bo to jej przepis :)

Przepis dołączam do akcji Kuchnia Świąteczna i Noworoczna.

Składniki na 2 bochenki

1 kg mąki krupczatki (nie próbowałam z inną mąką)
6 łyżek siemienia lnianego
6 łyżek łuskanego słonecznika
1 szklanka otrąb pszennych lub żytnich
3 łyżki sezamu
2 łyżki pestek dyni
1,5 łyżki soli
5 łyżek cukru
5 dag świeżych drożdży
1 litr ciepłej wody

Mąkę, ziarna, sól, cukier i pokruszone drożdże wymieszać dokładnie. Zalać ciepłą wodą i
wyrobić ciasto. Odstawić do wo wyrośnięcia na ok. 20 min. Wyrobić ponownie i przełożyć
do natłuszczonych blaszek keksowych. Odstawić do wyrośnięcia.
Piec ok. 1 godziny w temperaturze 230 stopni.

 

 

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010